To nie jest szczyt inflacji

Żeby płace nadążały za rosnącą inflacją, powinny doczekać się wsparcia rządowego, ale nie zanosi się, aby to miało stać się w najbliższym czasie, a przynajmniej nie będzie to taki poziom, jakiego oczekuje społeczeństwo.

Szefowa ds. handlu inflacyjnego w Bank of Ireland Semin Soher Power ostrzegła, że inflacja prawdopodobnie nie osiągnęła jeszcze szczytowego poziomu, co nadal zwiększać będzie w Irlandii presję gospodarczą, w tym prawdopodobne są naciski na podniesienie płac. Na wzrost inflacji wpływ będzie mieć wiele czynników, ale najważniejszym staną się ceny ropy naftowej, które przekładać się mają na kolejne sektory gospodarki. Pani Soher Power jest też zdania, iż wzrosty inflacyjne obserwować będziemy przez całe lato, co przełoży się bezpośrednio na zamożność mieszkańców Irlandii, a co odzwierciedlają zarówno wyniki z rynku wewnętrznego Irlandii, jak i Unii Europejskiej, gdzie majowa inflacja sięgnęła już 8,1%, czyli jest najwyższym wynikiem w historii.

Konsekwencją stanie się stłumienie podróży międzynarodowych, co z kolei przełoży się na inne gałęzie gospodarek, czyli sektor turystyczny, a ten pociągnie za sobą działy współpracujące.

Dyrektor Semin Soher Power oceniła też, że uwolnienie Chin spod covidowej blokady, napędzać będzie globalną sprzedaż paliw, co przyniesie wzrost cen na giełdach, a te mogą sięgnąć nawet 150 $ za baryłkę.

Na marginesie dodam i jednocześnie przypomnę, a z tego powodu zostałem wyśmiany, kiedy niewiele ponad trzy tygodnie temu powiedziałem, iż spodziewam się ceny baryłki ropy na poziomie 150 $.

Znacznych podwyżek cen należy oczekiwać też w zakresie żywności, bo i tu mamy mieć głębsze problemy, gdyż po pierwsze cena paliwa wpływać będzie na jej koszt ostateczny, ale i ogólny koszt wytworzenia, jak i braki w zakresie surowców do wytwarzania, czyli poprzez wojnę na Ukrainie, nie będzie można dotrzeć do odpowiedniej ilości potrzebnych surowców i półproduktów.

Tu kolejny raz dodam, iż w mojej ocenie, żywności w Irlandii zacznie brakować już we wrześniu, a kolejne miesiące staną się tylko umocnieniem tego stanu, więc zimą, nie są wykluczone kolejki przed sklepami, w których oczekiwać się będzie na dostawy niektórych artykułów spożywczych, a nawet mogą być one racjonowane. Tego nie wykluczam, chociaż odmiennego zdania jest obecnie gabinet Micheála Martina.

Spirala wzrostów cen i żądań płacowych może rozwinąć się już wkrótce, a spowodują to centrale związkowe, które zapowiadają, iż ruszą niebawem z ofensywą. To z kolei wywierać będzie dodatkową presję na przedsiębiorstwa, a w finale za podwyżki płac zapłaci cały kraj, bo zarówno producenci, jak i sprzedawcy wyższe obciążenia finansowe przełożą na klientów, dodała Soher Power.

Jak wyraziła się dyrektor Bank of Ireland, sam sektor bankowy zmienił albo zaczął zmieniać swoje podejście do zarządzania ryzykiem, więc i tutaj odczuwać będziemy niedogodności, gdyż poprzez podniesienie stóp procentowych, a to zbliża się wielkimi krokami, kredyty i pożyczki staną się trudniejsze do zdobycia, ale bankowcy znacznie głębiej sprawdzać będą zdolność kredytową swoich klientów, więc częściej mogą udzielać odmowy wparcia gotówkowego.

Ogólny wydźwięk słów szefowej ds. handlu inflacyjnego w Bank of Ireland Semin Soher Power jest niepokojący, gdyż wskazuje, że to nie koniec naszych problemów, a te, zanim zaczną znikać, jeszcze mocniej odcisną się na naszych domowych budżetach.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Fontaines D.C. i pyt
A niech gadają...
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська