Sprzedaż online będzie droższa?

To całkiem prawdopodobne, a dotyczyć ma spożywczego detalisty, bo Tesco informuje, że może nałożyć dodatkową opłatę na dostawców, którzy współpracują z siecią.

Chodzi o sprzedaż, jak się wyrażono „w stylu Amazon”, a opłata miałaby obowiązywać w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii, co teoretycznie może mieć przełożenie na wyższe ceny detaliczne. W oświadczeniu Tesco czytamy, że opłata może stać się konieczna do wprowadzenia, gdyż jest:

– … niezbędna, ponieważ pracujemy nad realizacją większej liczby zamówień dla naszych klientów w całej grupie.

Nowa opłata byłaby naliczana przez giganta sprzedaży detalicznej w chwili, gdy realizowana jest sprzedaż online, a dotyczyła produktów sprzedawanych drogą elektroniczną.

Nowe opłaty dotyczyć mogą produktów sprzedawanych online na stronach internetowych oraz w aplikacjach mobilnych, jak w niedawnym piśmie do dostawców w całej Irlandii oraz Wielkiej Brytanii informuje sieć supermarketów.

*

Nie można też wykluczyć, że podobna forma nie zostanie zastosowana u innych dużych sprzedawców detalicznych w Irlandii, którzy też mogą zasłaniać się regułami, jakie powoli pojawiają się na rynku detalicznym. W takim przypadku sprzedaż online wcale nie musi być już tak atrakcyjna, więc nieco tańsza niż w sprzedaży stacjonarnej, a i stanie trochę w sprzeciwie do rozwoju sprzedaży elektronicznej, jaką do niedawna promowały supermarkety. Należy jednak pamiętać, że opłata nałożona ma być na dostawców, nie zaś na klientów, ale i ci mogą chcieć pokryć wyższe koszty realizacji zamówień, co przełoży się na cenę końcową.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Photo by Samuel Regan-Asante on Unsplash

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS: