W Irlandii łatwiej będzie zostać taksówkarzem?

Posłanka z Fine Gael sugeruje, że proces ubiegania się o licencję taksówkarską jest skomplikowany, a na dodatek zbyt powolny, co należy zmienić.

Braki w zakresie usług taksówkarskich rozpoczęły się z chwilą wprowadzenia w Irlandii pandemii, a poprzez unieruchomienie kraju wielu taksówkarzy zrezygnowało z tej pracy i znalazło inne zajęcie. Co ważne, duża część po zakończeniu najsurowszych ograniczeń, nigdy nie wróciła do zawodu, więc i braki w tym zakresie są obserwowane do dzisiaj.

Niedawno stacja radiowa News Talk przeprowadziła własną ankietę, w której pytano społeczeństwo o doświadczenia w zakresie poruszania się taksówkami i aż 67% respondentów odpowiedziało, że doświadczyło problemów ze „złapaniem” taksówki.

Zarówno na ankietę, jak i problem występujący od kilku już lat w Irlandii zareagowała posłanka Fine Gael Emer Higgins, która powiedziała, że należy się tym pilnie zająć, by przywrócić odpowiedni poziom taksówek w kraju.

Emer Higgins uważa:

Myślę, że wszyscy wiemy, że brakuje taksówkarzy, a ostatecznie, zniechęca to niektórych ludzi do całkowitego wyjścia na imprezy. Ma to wpływ na ekonomię pracy w nocy – stawia innych w trudnej sytuacji, gdy późno w nocy czekają samotnie na powrót do domu. Tak naprawdę rozwiązaniem jest zwiększenie liczby kierowców na drogach, aby rozwiązać ten problem.

Zdaniem posłanki i rozwiązaniem jest „usprawnienie procesu aplikacyjnego” dla osób, które chcą zostać kierowcami taksówek.

Emer Higgins dodaje:

– Ludzie [powinni mieć możliwość] ubiegania się o weryfikację Gardy równolegle ze składaniem wniosku o zdanie egzaminu na kierowcę taksówki. Licencje na taksówkę wydawane są przez policję po badaniu Gardy i można się o nie ubiegać dopiero po zdaniu egzaminu.

To opóźnia cały proces, mówiła dalej parlamentarzystka, a wiedzę nabyła poprzez rozmowy z osobami ze swojego okręgu wyborczego, którzy chcieli pracować jako taksówkarze. Jak oceniali rozmówcy Higgins, proces jest zbyt długi, co zniechęca do wiązania się z zawodem kierowcy taksówki. W jednym z przypadków, a już po zdaniu egzaminu na taksówkarza, proces oceny przez Gardę trwał ponad dwa miesiące, a następnie ów człowiek czekał kolejne dwa miesiące, aby uzyskać zezwolenie na pracę z Urzędu Przewozów Prywatnych.

Jak dodała posłanka Emer Higgins, te cztery miesiące to czas, który można nazwać straconym, a dzieje się tak w wielu przypadkach. Odpowiednie władze, powiedziała przedstawicielka Fine Gael, powinny zająć się tym problemem i usprawnić, więc skrócić cały proces uzyskiwania licencji na prowadzenie taksówki.

Bogdan Feręc

Źr: News Talk

Photo by Naseem Buras on Unsplash

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Małe i średnie fir
Ukraina używa mitu