Po co polskiej opozycji władza?

W Polsce toczy się kampania wyborcza, która może i jest czasami intensywna, ale widać też, że taka ona trochę zachowawcza, jakby wszystko było już poukładane.

Tak jeszcze nie jest, chociaż pewne ustalenia już zapadły, ale widzę w opozycji pewne wycofanie się z wcześniejszego wyścigu do przejęcia władzy, czy też odsunięcia od rządzenia Prawa i Sprawiedliwości. Mowa tu oczywiście o Platformie Obywatelskiej, która do tej porty robiła wszystko, aby obrzydzić mieszkańcom Polski PiS, a o ile to jeszcze robi, to tak trochę nijako.

Powód może być istotny, więc obawa przed nadchodzącym, co oznacza tylko jedno, zły stan gospodarki na poziomie krajowym, ale też europejskim i światowym.

Powiedzieć to trzeba otwarcie, przejęcie przez aktualną polską opozycję władzy, może się dla niej źle skończyć, gdyż w przypadku niespełnionych obietnic, straci poparcie bardzo szybko i w kolejnych wyborach nie będzie miała w Sejmie czego szukać. W związku z taką postawą Platforma Obywatelska jawi się więc ugrupowaniem, które nie chce przejąć obecnie władzy w kraju z dużymi problemami ekonomicznymi i woli raczej poczekać, by sytuacja jakoś się wyklarowała.

Przez cztery kolejne lata rządów PiS sytuacja światowa może się bardzo zmienić i to w równym stopniu ekonomiczna, jak i za naszą wschodnią granicą, ale też na arenie Unii Europejskiej i światowej. Tym samym za kilka kolejnych lat, można będzie przejęć kraj w potencjalnie lepszej kondycji i sytuacji geopolitycznej, więc robić znacznie mniej, żeby wszystko się „kręciło”.

Reasumując, przejęcie rządów po Prawie i Sprawiedliwości na jesieni tego roku, wcale nie będzie dobre dla Platformy Obywatelskiej, o czym jej władze muszą przecież wiedzieć, czyli zachowując pozory, kampanię będą prowadzić na przegraną. Plus jest taki, iż pozostaną w parlamencie, będą mogli nadal dyskredytować partię rządzącą, a i dalej zniechęcać do PiS-u, który jawić się ma jako samo zło.

Trochę inaczej sprawa z wyborami wygląda w Irlandii, która jest w znacznie lepszej sytuacji ekonomicznej, ma więcej możliwości, a wystarczy opozycji, że spełni zaledwie dwie obietnice wyborcze i już ma kolejną kadencję w kieszeni. Mówię oczywiście o Sinn Féin, które ma potencjał przejęcia władzy z rąk Fine Gael i Fianna Fáil, a po przyszłorocznych wyborach, kiedy domyślnie zasiądzie w ławach rządowych, zacząć budować więcej mieszkań i skrócić kolejki do lekarzy. Tylko na tym partia Mary Lou McDonald zbije ogromny kapitał polityczny, więc i pozostanie u steru państwa na kolejne lata.

W Polsce jest natomiast zbyt wiele do zrobienia, a wiadomo, że Platforma Obywatelska ma może dobry PR, ale z wykonywaniem obietnic to już nie jest tak różowo. Owszem, mogłaby naprawić nasze stosunki z Unią Europejską, a i kilkoma krajami spoza niej, ale w ramach gospodarki krajowej, to już tak łatwo nie pójdzie, więc na tym poletku sukcesów nie przewiduję.

Bogdan Feręc

Fot. Public domain Piotr Waglowski

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Napaść na Talbot S
Młodzieżówka Part