Szaleństwo klimatyczne zatacza coraz szersze kręgi

Od jakiegoś czasu przekonuje się nas, że wszystko, co związane jest z ogrzewaniem domów to zło, którego należy się pozbyć, bo zadusi nas smog i taki będzie nasz marny koniec.

Tą drogą poszli irlandzcy naukowcy, których opinie z radością zapewne przyjmie pierwszy ekolog kraju, czyli minister środowiska Eamon Ryan, a i wojujący ekolodzy, których na wyspie mamy całkiem sporo. Chodzi o najnowsze odkrycie, a tuż po tym, jak uznano, że węgiel to wymysł szatana i nie wolno nim czynić domów ciepłymi, torf to też zło, a i gaz nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo emituje i spala tlen w procesie ogrzewania ludzi.

Na tym się jednak nie skończyło, bo już samo krzesanie ognia jest zagrożeniem dla środowiska i powinno się w kraju zabronić używania podpałek do kominków, jakie sprzedawane są na Zielonej Wyspie.

Podpałki do kominków i grilli, to wg irlandzkich naukowców śmierć dla naszego powietrza, a paląc się zaledwie przez kilka minut, mają ogromną moc zanieczyszczania i są na to jakoby dowody. Wnioski zespołu z Uniwersytetu z Galway wysnute zostały na podstawie analizy składu materiałów palnych, jakie stosowane są w procesie produkcji podpałek, a zawierają najczęściej naftę, więc węglowodory kopalne.

Do tego wszystkiego materiał, jaki jest nasączany naftą, może być odpadowym, więc Bóg wie, z czego jest zrobiony, a i on wydziela oraz emituje szkodliwe substancje, co zabić może każde drzewo i każde źdźbło trawy na naszej planecie.

Zastępca dyrektora Centrum Badań nad Klimatem i Zanieczyszczeniem Powietrza Instytutu Ryana na Uniwersytecie Galway Jurgita Ovadnevaite powiedziała, że badacze byli w szoku, kiedy odkryli, że podpałki mogą w tak istotnym stopniu zanieczyszczać atmosferę. Podpałki mają emitować poprzez spalanie nadmierne ilości sadzy, a ta zawieszona w powietrzu wpływa na jego jakość i utrzymuje się w okolicy przez kilka do kilkunastu godzin.

To wszystko, więc apel, żeby zrezygnować z produkcji i sprzedaży podpałek do grilli i kominków pojawia się w chwili, gdy władze krajowe, ale też lokalne przekonują, iż trzeba dbać o środowisko i odchodzić od paliw kopalnych, używając czystych źródeł energii. Niestety w tym wszystkim znajdziemy pewien dysonans, bo duża część władz lokalnych, wyłącznie mówi, aby to mieszkańcy z ich terenów stawali się ekologiczni, a sami niewiele z tym robią.

Tak dzieje się w zakresie samochodów elektrycznych, które reklamuje się, jako zero emisyjne, ale część włodarzy miast i hrabstw, nie włączyła jeszcze takich pojazdów do swojej floty i jeżdżą tymi na paliwa kopalne, więc benzynę i olej napędowy, czyli emitują całkiem sporo dwutlenków.  

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Photo by Matt Seymour on Unsplash

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Terminator będzie p
Ryanair i Aer Lingus