Małgorzata Bogucka-Szymalska: Mamy zidentyfikowane potrzeby zbudowania kilku dużych zbiorników wodnych

Dyrektywa pitna w styczniu ubiegłego roku została opublikowana, weszła w życie. My, jak i wszystkie państwa Unii Europejskiej, jesteśmy zobligowani do tej transpozycji do stycznia 2023 roku, więc zostało nam kilka miesięcy na wprowadzenie tych przepisów do porządku prawnego – mówi Małgorzata Bogucka-Szymalska – zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Infrastruktury. 

Z Małgorzatą Bogucką-Szymalską – zastępcą dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Infrastruktury rozmawia Kleopatra Kharof.

https://agencja-informacyjna.com/klopoty-z-woda/embed/#?secret=2LkcKlrEIK#?secret=TiwtQvuSBX

Mam pytanie odnośnie dyrektywy unijnej w sprawie wody pitnej. Jakie obowiązki ona nakłada na państwa członkowskie i na jakim etapie znajduje się Polska jeśli chodzi o wdrażanie rozwiązań, do których zostaliśmy zmobilizowani?

Małgorzata Bogucka-Szymalska: Dyrektywa pitna w styczniu ubiegłego roku została opublikowana, weszła w życie. My, jak i wszystkie państwa Unii Europejskiej, jesteśmy zobligowani do tej transpozycji do stycznia 2023 roku, więc zostało nam kilka miesięcy na wprowadzenie tych przepisów do porządku prawnego. To nowa dyrektywa pitna, oczywiście wcześniej istniała dyrektywa pitna, która określała nam kwestie dotyczące jakości wody, która dostarczana jest do odbiorcy, jak również inne obowiązki. Natomiast w wyniku dużego postępu technologicznego, jak również w wyniku pojawienia się nowych zanieczyszczeń, czy też nowych inicjatyw zaistniała konieczność zmiany tej dyrektywy.

Ta dyrektywa jest dość duża, dlatego też Komisja Europejska zdecydowała się na publikację nowej dyrektywy. Jakie są nowe obowiązki? Oczywiście w pierwszej kolejności mówimy o kwestii konieczności wykonania, opracowania oceny ryzyka i zarządzania ryzykiem w całym łańcuchu dostaw. To oznacza, że dostawca wody, między innymi przedsiębiorstwo wodociągowo–kanalizacyjne jest zobligowane do opracowania i zarządzania ryzykiem zarówno w strefie zasilania w miejscu poboru wody, jak i też w całym systemie dystrybucji wody, aż w kontekście wewnętrznych systemów wodociągowych. I tutaj za kwestię oceny ryzyka w wewnętrznych systemach wodociągowych będą odpowiadali właściciele tych obiektów. To jest jeden bardzo ważny element, który w dyrektywie zajmuje dużo miejsca.

https://agencja-informacyjna.com/kamil-ciepienko-walczy-z-betonoza-w-warszawie/embed/#?secret=g2fIrGkuL3#?secret=LouKqFIcml

Kolejnym elementem jest kwestia redukcja wycieku wody w sieci wodociągowej, a jest to nowe wymaganie obligatoryjne, będą dostawcy wody zobligowani do tego, aby oceniać jak duże są te wycieki w sieci dystrybucji. Komisja Europejska określi odpowiedni poziom, do którego dostawcy wody powinni dążyć, więc to będzie bardzo duże wyzwanie i związane z tym nakłady finansowe.

Pani dyrektor, a jak wygląda kwestia zanieczyszczenia wód gruntowych przez rolnictwo? Nawozy i chemikalia użyte do uprawy podczas na przykład opadów deszczu trafiają do pobliskich zbiorników, czy też do wód gruntowych i to jest olbrzymi problem też między innymi w miastach, które często korzystają z takich zbiorników wodnych i spływy powodują na przykład wykwity sinic. Jaka jest droga do rozwiązania tego problemu?

Małgorzata Bogucka-Szymalska: Od 2018 roku w Polsce obowiązuje, dla całego obszaru kraju, tak zwany program azotanowy. Jest to program nakierowany na rolnictwo. Wcześniej w Polsce mieliśmy tylko wyznaczone obszary gdzie tworzono takie programy. Obejmowało to około kilka procent kraju. Natomiast od 2018 roku mamy cały obszar kraju.

To oznacza, że rolnicy są zobowiązani na przykład do odpowiedniego przechowywania nawozów naturalnych, czyli odpowiedniej wielkości płyt obornikowych czy zbiornika bezodpływowego, gdzie są te nawozy gromadzone. Są też terminy kiedy takie nawozy można stosować.

https://agencja-informacyjna.com/ruszyla-nowa-wersja-rzadowego-programu-czyste-powietrze/embed/#?secret=VyXV5Zorwp#?secret=QFkiSWtSJz

To też jest bardzo ważne, z uwagi na kwestię wiązania tego azotu przez rośliny. Jeżeli zbyt wcześnie taki obornik zostanie wywieziony na grunty orne, na pole, to oznacza, że ten azot nie zostanie związany prze rośliny, tylko dostanie się do wody. Jest też kwestia odpowiedniego planu nawożenia azotem, dobranie odpowiedniej dawki.

To są te elementy, które obowiązują rolników w Polsce. Oczywiście w zależności od wielkości takiego gospodarstwa. Są większe wymagania na przykład dla gospodarstw bardzo duzych, natomiast uproszczone procedury obowiązują w drobnych gospodarstwach.

Czy w Polsce jest duże zapotrzebowanie na to abyśmy byli zabezpieczeni w wodę pitną i skąd głównie jest ta woda pozyskiwana? 

Małgorzata Bogucka-Szymalska: Jeśli chodzi o kwestię dużych zbiorników wodnych to mamy zidentyfikowane potrzeby zbudowania kilku takich zbiorników. Jest to kwestia do dziesięciu sztuk takich zbiorników wodnych, oczywiście nie takiej wielkości, jak mamy teraz wybudowane, chociażby Włocławek lub inne. Natomiast jest bardzo duża potrzeba budowy małych zbiorników wodnych, które zaliczamy do małej retencji. Tutaj na ten aspekt kładziemy duży nacisk. Koszty realizacji takich inwestycji są dużo niższe i one bezpośrednio bardzo oddziałują na dany region kraju.

Dziękuję serdecznie za rozmowę. 

Wywiad przeprowadzony podczas Międzynarodowego Szczytu Klimatycznego TOGETAIR 2022 w Warszawie. Rozmawiała Kleopatra Kharof.

Agencja Informacyjna

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Shadow of Chernobyl
Groźna choroba, o k