Potencjalni kandydaci do irlandzkiej prezydentury

Od przyszłego roku czeka nas mały maraton wyborczy, w którym zmieniać będziemy wiele, gdyż wybierać przedstawicieli władz lokalnych, do Parlamentu Europejskiego, ale też do Dáil, by w kolejnym roku Irlandia wybrała nowego prezydenta.

W 2024 roku w wyborach, w których wybierać się będzie radnych udział może wziąć każdy mieszkaniec Irlandii, co gwarantuje mu prawo unijne, a i na posłów do Parlamentu Europejskiego może zagłosować każdy mieszkaniec UE, niezależnie od tego, w jakim kraju mieszka, chociaż mysi być to państwo członkowskie.

Odbędą się też irlandzkie wybory, w których osoby uprawnione, więc z obywatelstwem Zielonej Wyspy wybierać będą posłów kolejnej kadencji, by następnie trochę niezależnie od wyborców, wybrano skład wyższej izby parlamentu, czyli Seanad.

Na tym skończy się maraton wyborczy w roku przyszłym, ale nie oznacza to całkowitego zakończenia zmagań o głosy elektoratu, albowiem w 2025 roku swoją drugą już kadencję zakończy urzędujący prezydent Michael Daniel Higgins. Właśnie wtedy przy urnach głosować się będzie na reprezentantów zaproponowanych przez ugrupowania polityczne, a to oni otrzymają szansę na objęcie najwyższego urzędu w kraju i zasiedlenia Áras an Uachtaráin, czyli siedziby prezydenta Republiki Irlandii, która znajduje się w Phoenix Park w Dublinie.

Właśnie na tym polu zaczyna robić się bardzo ciekawie, gdyż ruszyła karuzela z nazwiskami i co jakiś czas zaczynają pojawiać się propozycje potencjalnych kandydatów. Najnowsze są trochę zaskakujące, choć do przynajmniej jedno nazwisko było już wcześniej prawdopodobne, a to za sprawą aktywności, jaką ten polityk zaprezentował kilka miesięcy temu.

Chodzi oczywiście o Bertiego Aherna – byłego premiera i obecnie ponownie członka Fianna Fáil, który po dekadzie zsyłki ponownie wrócił na irlandzką polityczną arenę. O możliwości kandydowania na prezydenta tego polityka mówiliśmy już jakiś czas temu z red. Wybranowskim w audycji „Studio Dublin”, która pojawia się na antenie Radia Wnet w każdy piątek o godzinie 8:10 czasu irlandzkiego.

Kolejne możliwe kandydatury mogą zaskakiwać, bo o fotel prezydenta powalczyć ma jakoby Mairead McGuinness, irlandzka polityk i dziennikarka, deputowana do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, od 2020 członkini Komisji Europejskiej, a pełni ona obecnie funkcję komisarza UE ds. usług finansowych, stabilności finansowej i unii rynków kapitałowych. Ta polityk wywodzi się z Fine Gael i jest to nowe nazwisko na kręcącej się już karuzeli nazwisk.

Trzecią na liście i tu też zaskoczenie, a może nawet największe, stanie się Michelle O’Neill, o której do tej pory nie mówiło się w tym kontekście. Wcześniej, jako przedstawiciela Sinn Féin w wyborach prezydenckich stawiano byłego szefa tego ugrupowania Gerry’ego Adamsa, ale obecnie to właśnie liderka „SF” na Północy i wiceprzewodnicząca „SF” na całej wyspie może stanąć w prezydenckie szranki wyborcze.

Zniknęło z listy potencjalnych kandydatów nazwisko byłego premiera z Fine Gael, czyli Endy Kenny’ego, ale tu w grę mogą wchodzić dwie kwestie, więc zawodowe lub też zdrowotne. Wiadomo od jakiegoś czasu, że były premier zmagał się z chorobą nowotworową, ale mówiło się, że walkę wygrał. Oficjalnie Enda Kenny nigdy nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył, iż starać się będzie o stanowisko prezydenta Republiki Irlandii, więc wymieniany był tylko, jako potencjalny kandydat do fotela prezydenta Irlandii.

Bogdan Feręc

Photo CC BY-SA 2.0 William Murphy

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Japan, Netherlands p
Virgin Media unowocz