„W czasie deszczu dzieci się nudzą”

Jakże adekwatne są słowa tej piosenki w obecnej sytuacji, a co warto dodać, z każdym tygodniem nudzić się będą jeszcze bardziej, gdyż rodzice zaczęli mocno ograniczać wydatki.

To prowadzi do ograniczenia dzieciom zajęć pozalekcyjnych, więc wiele gospodarstw domowych musiało wybierać, czy wysłać dziecko lub dzieci na zajęcia sportowe, muzyczne albo taneczne, czy skupić się na rachunkach i zakupie jedzenia. Szkoły muzyczne, ale i te prowadzące naukę pływania oraz inne zajęcia ogólnorozwojowe, odnotowują już spadek zainteresowania, a część rodziców zapowiedziała, że ich pociechy uczęszczać będą na zajęcia, ale tylko do końca okresu, za jaki zapłacili.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda obecnie w mniejszych miastach i miejscowościach, które zanotowały największy spadek zainteresowania zajęciami pozalekcyjnymi, a pierwsi z zajęć dodatkowych wycofywali się rodzice dzieci, które mieszkają na obszarach wiejskich i pozamiejskich. W tym przypadku dużą rolę odrywały koszty dowozu dzieci na zajęcia, więc koszt paliwa do samochodów.

Kolejnym powodem, dla którego coraz mniej dzieci uczęszcza na zajęcia pozalekcyjne i dodatkowe są rosnące koszty tych zajęć, więc i to istotny czynnik w domowych budżetach, jaki wpłyną na decyzje rodziców o nieposyłaniu dziecka na lekcje śpiewu, gry na instrumentach, plastyczne, zajęcia sportowe, w tym sztuk walki.

Dla niektórych rodzin roczny koszt zajęć pozalekcyjnych dla jednego dziecka wynosi już 600 € rocznie, co jest obecnie kwotą nie do przyjęcia, a o ile dwójka lub trójka dzieci korzysta z takich zajęć, stan portfeli rodziców, nie pozwala na wydatki w takiej wysokości. Są jednak też zajęcia, jak gry na niektórych instrumentach, gdzie roczny koszt nauki kosztować może nawet 1000 €, co czyni je niedostępnymi obecnie dla dużej części rodzin.

Do tego wszystkiego rodzice dodają, że koszty utrzymania ich gospodarstw domowych kolosalnie wzrosły od ubiegłego roku, a i nie widać, aby coś miało się w tym zakresie zmienić, więc wolą przeczekać okres zimy, zatrzymać dzieci w domach, aby mieć pewność, że poradzą sobie z rachunkami za prąd i ogrzewanie.

Wiele rodzin zmienia też najbliższe plany wyjazdowe i w biurach podróży, niewiele jest osób, które chcą spędzić święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok poza Irlandią, więc i w tym zakresie widać zmianę zachowań mieszkańców wyspy. Ankietowani w tej kwestii powiedzieli, że muszą istotnie ograniczyć swoje wydatki, więc koncentrować się na bieżących wzrostach cen, w tym opłatach czynszowych, zakupie jedzenia, prądu, gazu, ogrzewania, wywozu śmieci, kupnie ubrań i dowozu dzieci do szkół, a wszystko w tym roku znacznie zdrożało.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Image by fancycrave1 from Pixabay

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Tóibín wzywa rząd
McDonald żąda od g
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська