Realny wpływ opozycji to mit

Nawet w przypadku Irlandii opozycja w parlamencie nie ma na tyle siły, aby zmienić cokolwiek w zarządzaniu państwem, co wynika z prostej arytmetyki.

W kraju wygląda więc na to, że opozycja swoje, a koalicja rządząca swoje i godzi się tylko na te pomysły ugrupowań znajdujących się poza rządem, które mogą przynieść korzyści samej koalicji. Chodzi oczywiście o pokazanie się wyborcom, że się działa w ich mieniu i dla nich, ale to tylko pozory, bo tak w gruncie rzeczy idzie tylko o jedno, więc utrzymanie się przy władzy.

Co więc może zrobić opozycja, by jej propozycje zostały zrealizowane?

Nic, absolutnie nic, bo i opozycji chodzi o zdobycie popularności, więc przejęcie władzy z rąk obecnego układu rządzącego, a wtedy oni nam pokażą, jak bardzo różni się ich zarządzanie państwem od zapowiadanego.

Mówi się też, że społeczeństwo nie ma wpływu na władzę, bo ta zrobi, co tylko wymyśli, ale nie jest tak do końca i dużą rolę do odegrania mamy wszyscy. Od dawna powtarzam, że nie znamy swoich praw, jako mieszkańcy Irlandii, więc większość Polaków nie ma pojęcia, iż może mieć realny wpływ na styl i sposób rządzenia, a nawet na to, kto tak naprawdę będzie u steru państwa.

Mamy przecież prawo do udziału w wyborach lokalnych, nawet jeżeli nie mamy irlandzkiego obywatelstwa, więc na poziomie miast wybieramy wtedy rajców miejskich i potencjalnego prezydenta vel burmistrza miasta. O ile ten będzie spoza układu rządzącego krajem, a i w Radzie Miejskiej większość mieć będzie opozycja wobec gabinetu w Dublinie, to sprawa zaczyna wyglądać całkiem inaczej, bo rząd napotyka na linię oporu politycznego.

Wychodzi więc na to, że wszyscy, nawet irlandzka Polonia powinna zrozumieć, jak ważne jest uczestnictwo w wyborach na poziomie lokalnym i w ten sposób pokazanie uczestnikom politycznej uczty przy wielkim stole, że nie ma zgody na takie sprawowanie władzy, jakie prezentują.

Można też wyrazić swoje niezadowolenie w sposób preferowany przez wiele osób, czyli krzykactwo uliczne, bo i do tego mamy prawo, ale wtedy próbuje się ukryć za fasadą anonimowości i nie prezentuje się do końca swojego prywatnego zdania, gdyż włącza się wówczas do ogólnej fali sprzeciwu, a ta, nie musi być do końca zgodna z naszą opinią.

Dlatego lepiej jest pokazać twarz i z otwartą przyłbicą stanąć przeciwko tym, którym zarzuca się to lub inne nieodpowiednie działanie, a nawet nieudolność w sprawowaniu mandatu posła, senatora, premiera lub prezydenta.

Bogdan Feręc

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
O zimie w Irlandii
Dane MF: Miliony zł