Tak zaczyna się walka wyborcza

Już wcześniej zapowiadano, że zmiana na stanowisku premiera uruchomi lawinę procesów politycznych, a przemówienie nowego premiera, właśnie na to może wskazywać.

Leo Varadkar sugerował, że jego celem stanie się znaczna poprawa standardów życia w państwie, więc można to uznać za rozpoczęcie kampanii wyborczej, co z kolei nie pozostało niezauważone przez opozycję. Tym samym już w początkach 2023 roku możemy mieć do czynienia z całkowitą zmianą atmosfery politycznej w kraju, a teraz już nie będzie tak łagodnie i miło, jak za czasów premiera Martina.

Jak od dawna wiadomo, Leo Varadkar jest zajadłym przeciwnikiem Sinn Féin, na każdym kroku wytyka temu ugrupowaniu wcześniejsze wydarzenia z historii, a i toczy z uwielbieniem spory słowne z Mary Lou McDonald. Ta natomiast nie pozostaje dłużna szefowi Fine Gael, co już od kilku lat podgrzewało temperaturę wypowiedzi obojga polityków, więc należy się spodziewać, że tak samo będzie i teraz.

O ile Leo Varadkar rozpocznie bitwę z Sinn Féin i zawalczy o zwiększenie popularności swojego ugrupowania, może mieć to odzwierciedlenie w działaniach partii McDonald, która próbować będzie, zachować swoją sondażową popularność, a także nadal odbierać głosy koalicji rządzącej.

Do wyborów zostało niewiele czasu, bo trochę więcej niż dwa lata, a w polityce to naprawdę bardzo krótki okres, przynajmniej dla partii rządzących, które muszą zjednać sobie wyborców, a wcale nie będzie to takie proste zadanie. Na koalicji trzech ugrupowań ciąży teraz odium niepopularności, ale i kryzys mieszkaniowy, w służbie zdrowia oraz kosztów utrzymania, a i trzeba zrobić coś z inflacją, by społeczeństwo zaczęło trzymywać sygnały, że rząd jednak działa, a na dodatek sprawnie.

To zadanie będzie bardzo trudne i nie ma gwarancji sukcesu, więc pracy w najbliższych latach jest wiele, a i nie musi się ona zakończyć tak, jak życzyłby sobie tego aktualny szef rządu.

Bogdan Feręc

Photo #OireachtasTV

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Zmienił się rząd.
Irlandia jest szpieg