Seks i wyłączenie telefonu daje szczęście

Na irlandzkim rynku wydawniczym pojawiła się książka dr Jolanty Burke, dr Trudy Meehan, dra Padraica Dunne, prof. Ciarana O’Boyle i prof. Christiana van Nieuwerburgha, zatytułowana Positive Health.

Pozycja jest godna uwagi, gdyż przedstawia wiele czynników, jakie przynieść mogą nam szczęście, ale przestaliśmy je zauważać w zalewie informacji, jakie wciskają się do nas każdą możliwą szczeliną. Kolejnym powodem braku naszego szczęścia ma być technologia, a ta na tyle potrafiła zdominować nasze życie, że zatraciliśmy się w niej bez reszty i nie umiemy już bez niej poprawnie funkcjonować.

W książce zauważa się też, że im młodszy człowiek, tym bardziej jego życie uzależnione jest od nowinek technologicznych, ale zaznaczyć tu trzeba, że osoby te są mniej szczęśliwe i nie mają już umiejętności robienia sobie drobnych przyjemności, które wpływają na ocenę życia, jako szczęśliwego i charakteryzującego się dobrym samopoczuciem.

Autorzy książki przedstawiają też 100 propozycji, jakie mogą poprawić nasze życie, ale najciekawszymi wydają się dwie, które mówią, że nastrój możemy sobie poprawić, zwiększając ilość seksu w naszym życiu, a i odcinając się od telefonicznej smyczy. Większość propozycji, jakie zawarte zostały w książce, ma wymiar psychologiczny, ale przedstawione zostały w prosty i przystępny sposób, by łatwo je można było implementować do życia każdego człowieka.

Zaproponowano w przypadku telefonów, aby ograniczać sobie do nich dostęp stopniowo, więc wyłączać na początku na godzinę, a następnie okresy zwiększać, by w efekcie końcowym wyłączyć telefon na cały dzień, np. w dni wolne od pracy. Naukowcy radzą też, aby telefonu nie zabierać ze sobą do sypialni i nie korzystać z niego na godzinę przed pójściem spać. To poprawić ma jakość snu, ale i wyciszyć przed nocnym spoczynkiem.

W ciągu dnia powinno się również przeznaczyć przynajmniej 15 minut na rzeczy, które można nazwać zabawnymi, więc robić wszystko, czego akurat nie przystoi robić, i co oznacza bawić się życiem.

Jest też seks, który może stać się bardzo dobrą odskocznią od spraw życia codziennego, niezależnie od tego w jakiej porze dnia lub nocy. Ten wieczorny z całą pewnością pomoże zapomnieć o problemach, a poranny może nas pozytywnie nastawić na cały dzień. Naukowcy wspominają, że seks nie może być, żeby miał swoje dobroczynne skutki, mechaniczny, od niechcenia i pozycją obowiązkową w planie dnia, bo wtedy może stać się kolejnym elementem potęgującym niezadowolenie i stres. Sam akt seksualny powinno się też maksymalnie wydłużyć, więc najmniej na zabawy w łóżku powinno się poświęcać 20 minut dziennie. To jakoby absolutne minimum, a ideałem jest, co wyliczyła inna grupa naukowców 37 minut.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Photo by ROBIN WORRALL on Unsplash

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
W ostatnim roku wzro
Irlandia w medycznej