Potwierdza się lipcowy spadek inflacji

Już w połowie ubiegłego miesiąca mówiło się, że w strefie euro inflacja zaczęła się obniżać, a dodawano nawet, iż osiągnęła już swój szczyt i teraz będzie w tendencji zniżkowej.

Dane Eurosatu mówią, że w lipcu ceny towarów konsumpcyjnych wzrosły o 5,3%, więc jest to spadek w porównaniu do czerwca o 0,2%, czyli można też mówić o utrwalającym się trendzie spadkowym. To z kolei oznacza, że Europejski Bank Centralny zmuszony będzie do głębokiego przemyślenia swojej kolejnej decyzji w sprawie stóp procentowych, a słyszy się już głosy, że we wrześniu stopy procentowe powinny zostać utrzymane na dotychczasowym poziomie, gdyż zaistniały do tego warunki.

Jak dodaje Eurostat, wzrost cen z wyłączeniem artykułów żywnościowych i energii wyniósł w lipcu 5,5%, więc utrzymany został poziom z czerwca.

Wskaźnik inflacji dla usług był natomiast wyższy w ubiegłym miesiącu, czyli w porównaniu z czerwcem wzrósł o 0,2% do 5,6%. Na wzrost cen usług wpływ miały przede wszystkim rosnące w tym sektorze płace, które utrzymały się na fali wzrostów, a i przewiduje się, że tak samo dziać się będzie w strefie euro i w tym miesiącu.

Niezależnie od opinii niektórych ekspertów, rynki wciąż spodziewają się podniesienia przez Europejski Bank Centralny stóp procentowych kredytów hipotecznych, chociaż i w tym przypadku analitycy twierdzą, że w Radzie Dyrektorów EBC widać coraz więcej rozbieżności. Takie zachowanie może wskazywać, że kolejne spotkanie Rady Dyrektorów Europejskich Banków Centralnych, stanie się wydarzeniem burzliwym, a i o jednomyślności można zapomnieć.

Na utrzymującą się na wysokim poziomie inflację w strefie euro wpływają przede wszystkim żądania płacowe, a te mają się utrzymywać przynajmniej do wiosny przyszłego roku, ale też chwiejność rynku energetycznego w całej Unii Europejskiej. Nie wiadomo do tej pory, jak kształtować się będą ceny energii elektrycznej i gazu w kolejnym sezonie zimowym, a to one staną się wyznacznikiem wzrostów lub spadków inflacji w poszczególnych krajach UE, więc również dwudziestu państwach strefy euro.

Analitycy są też przekonani, że w najbliższych latach, wciąż będziemy borykać się ze stosunkowo wysoką inflacją, a po jej opanowaniu może wynosić rocznie ok. 3%. Najtrudniej wg specjalistów będzie osiągnąć poziom inflacji w postaci 2%, więc ta 3-procentowa, może być obserwowana przez dwa do trzech lat.

Eurostat widzi też pewne zagrożenia dla Europy, bo unijna gospodarka jest obecnie w stagnacji, obserwowany jest też wyraźny spadek inwestycji, a i nie wzrasta konsumpcja na poziomach krajowych, więc Unia Europejska nie jest obecnie w dobrej sytuacji. Co jednak ważne, takie wyniki mogą sugerować, że producenci i sprzedawcy, aby poprawić swój wynik finansowy, zaczną obniżać ceny, co z kolei przyciągać zacznie większą ilość klientów. Pomoże to w utrzymaniu odpowiednich obrotów przedsiębiorstw, a i ograniczy potencjalną ilość zwolnień pracowniczych.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Markus Spiske on Unsplash

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Zakaz obcinania uszu
Kolejny atak rządu