Nie będzie nocnych pociągów, bo kolejarze się boją

Zaskakujący powód braku lub uruchomienia nocnych połączeń kolejowych, jaki podał właśnie narodowy przewoźnik Irish Rail.

W oświadczeniu czytamy, iż Irish Rail nie uruchomi nocnych połączeń kolejowych, a powodem są obawy o bezpieczeństwo pracowników i pasażerów. Przewoźnik powiedział również, że rozszerzenie usług na poziomy obserwowane w innych krajach Unii Europejskiej będzie miało wpływ na istotne prace konserwacyjne, a te najczęściej prowadzone są w nocy, więc i to jest jeden z czynników, który wpływa na brak pociągów nocnych w Irlandii.

Irish Rail odrzuca również sugestie, że bezproblemowo może obsługiwać pociągi nocne lub wprowadzić dodatkowe kursy wieczorne i poranne, a wszystko przez brak odpowiedniej ochrony. Dodatkowo w Irish Rail mówi się, że apele, jakie pojawiają się pod adresem przewoźnika, a żądające zwiększenia ilości kursów wieczornych, wprowadzenia nocnych i wczesnoporannych, nie są możliwe do zrealizowania, o ile nie zostanie zmodernizowana flota Irish Rail i nie zwiększy się ilość samych pociągów. Kolejnym problemem jest stosunkowo niska ilość dostępnych pracowników, bo to nie tylko sami maszyniści i obsługa pociągów, ale potrzebne są też osoby do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu kolejowego w nocy.

Państwowy przewoźnik kolejowy twierdzi również, że opłacalność nocnych kursów będzie niska, a może okazać się, że przynoszą one straty, co wynika z ilości pasażerów korzystających z przewozów podczas ostatnich i pierwszych kursów, jakie odbywają się każdego dnia. Czasami zdarza się, że w wagonach podczas ostatniego kursu, jedzie zaledwie kilku pasażerów, a i tak część z nich wysiada na najbliższej stacji, więc na przystanek końcowy, pociąg przyjeżdża pusty.

Inaczej podchodzi się do tej kwestii na liniach podmiejskich, bo tu możliwe jest uruchomienie dodatkowych składów, ale pod warunkiem, że zwiększone zostanie finansowanie kolei.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
W Europie mamy już
Lisa Smith skazana z