Siedem minut czy czternaście? O tym, dlaczego rozmowa kwalifikacyjna nie jest wyścigiem pokoleń
Lato ma to do siebie, że człowiek zaczyna zwalniać. Nawet jeśli kalendarz wciąż pęka w szwach, gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, że nie wszystko trzeba robić w biegu. To chyba najlepszy moment, żeby spojrzeć na pewne zjawiska z dystansu. Także na rynek pracy, który od lat przedstawiany jest niczym arena, na której ścierają
