Sinn Féin nie powinno się na wszystkich obrażać

Szefowa Partii Pracy Ivana Bacik oceniła postępowanie największej partii opozycyjnej i jej liderki Mary Lou McDonald.

Wg Bacik, zachowanie samej partii jest zastanawiające, a powinna się ona poddać dokładnie takiej samej kontroli publicznej, jak wszystkie inne ugrupowania w kraju, więc nie straszyć pozwami do sądów o zniesławienie, i to tylko dlatego, że zadaje się ugrupowaniu niewygodne pytania, lub Sinn Féin uważa, że działania podejmowane wobec tego ugrupowania są tendencyjne.

Ivana Bacik powiedziała, że doskonałym przykładem takich nerwowych kroków, jakie podejmowane są w kołach Sinn Féin, jest pozew o zniesławienie wobec stacji RTÉ, z jakim wystąpiła Mary Lou McDonald, a i pozew męża liderki opozycji, któremu nie podobają się niektóre części biografii małżonki, jaką napisał były minister Shane Ross.

Ivana Bacik:

– To, co mnie nieco martwi, to szerokie stosowanie przepisów o zniesławieniu przez wybranych przedstawicieli. Jesteśmy osobami publicznymi i istnieje pewien poziom odporności publicznej, który musi być obecny w mediach.

Liderka Partii Pracy nie chciała komentować książki o Mary Lou McDonald, gdyż jak powiedziała, jeszcze nie zdążyła jej przeczytać.

Ja natomiast mogę powiedzieć, bo książkę przeczytałem, że nie zauważyłem w niej niczego zdrożnego, a nawet zawarte w niej informacje pokrywają się z tymi, jakie można na temat liderki Sinn Féin znaleźć w internecie, chociaż treść dotykająca sfery prywatnej, może być uznana przez McDolnald i jej męża, za naruszające prywatność. Tu jednak pewna glossa, bo Shane Ross, pisał tę książkę po rozmowach z panią McDonald i jej mężem Martinem Laniganem, a i prowadził z nim wielogodzinne dyskusje, a ten nie zgłaszał uwag, iż któreś z przekazanych informacji, nie mogą trafić do książki. W książce padły jednak pytania, o finansowanie zakupu domu w Cabra, co zezłościło męża Mary Lou McDonald, który wystąpił z pozwem przeciwko Shane Rossowi.

Omawiając dalej kwestię nadzoru nad partiami politycznymi i wybieralnymi przedstawicielami władzy, szefowa Labour Party powiedziała:

– Oczywiście kontrola mediów nie zawsze jest wygodna. Ale jednocześnie jest to niezwykle potrzebne i ważne w demokracji. Myślę, że po prostu bardzo źle jest widzieć, jak wybrani przedstawiciele często biorą udział w sporach sądowych.

Ivana Bacik dodała, że i ona spotkała się z groźbami wystosowania pozwów wobec jej osoby, a tylko dlatego, że pozwoliła sobie na jakiś komentarza w istotnej społecznie sprawie i przedstawiła swoją ocenę sytuacji.

Obszerne wypowiedzi Mary Lou McDonald w sprawie potencjalnego naruszenia jej dóbr, znaleźć można w gazecie Busienss Post, a całą rozmowę z szefową Partii Pracy Ivaną Bacik w dzisiejszym wydaniu Independent.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Jutro dostaniemy 200
Do kogo mają trafia