Ratunkiem jest tylko cud

Sytuacja mieszkaniowa w kraju nie jest już tragiczna, nie jest też dramatyczna, a można ją nazwać swobodnie dnem totalnym.

Wiele osób poszukujący od miesięcy mieszkania mówi, że nie mogą sobie wyobrazić, co się z nimi stanie, gdy nadejdzie dzień opuszczenia domu, a przyjdzie im chyba tylko wyjechać z Irlandii, o ile są imigrantami zarobkowymi, albo zamieszkać na ulicy. Wiele osób ma też problemy z systemem nerwowym, co spowodowane jest brakiem mieszkań i sytuacją na całym rynku najmu, a i wiele twierdzi, że nie są w stanie pokrywać już czynszu i kosztów zakupu energii ze swoich pensji.

Przykre jest w tym wszystkim to, że rząd zachowuje się w całej sytuacji, jakby nie widział tego problemu, a może go powstrzymać, gdyż wystarczy skorzystać z propozycji ugrupowań opozycyjnych i wprowadzić zakaz eksmisji oraz blokadę czynszów.

Nie rozwiąże to wszystkich problemów mieszkaniowych, ale przyczyni się do znacznego ograniczenie eksmisji, więc uchroni część rodzin przed lądowaniem na bruku.

W sytuacji, jaką mamy obecnie w Irlandii, nie można mówić, aby cokolwiek dawało codzienne przeglądanie ogłoszeń mieszkaniowych, bo tych po prostu nie ma, a właściwie są, ale w liczbie niewiele ponad siedmiuset w całym kraju.

Pod domami, które proponuje się do wynajęcia, dzieją się też dantejskie sceny, bo do ich obejrzenia, ustawiają się gigantyczne kolejki, a właściciele lub zarządzający nieruchomościami, po pierwsze robią sobie z tego źródło dodatkowego dochodu, bo zastosowali możliwość licytacji czynszu, a po drugie wybierają lokatorów wg własnego widzimisię.

Osoby, które otrzymały wypowiedzenie najmu lub kończy się im okres wypowiedzenia, a nie udało się im znaleźć mieszkania, choćby o znacznie niższym standardzie, co jakiś czas doświadczają napadów paniki, co z kolei odbija się na ich życiu rodzinnym i zawodowym. O tym mówią z kolei lekarze rodzinni, wystawiając coraz więcej recept na środki uspokajające.

Aktualnie w Irlandii nie zanosi się, aby sytuacja mieszkaniowa uległa poprawie w najbliższych miesiącach, a nawet latach, czyli można się spodziewać, że mieszkań będzie jeszcze mniej, a kłopoty wynajmujących będą się jedynie pogłębiać.

*

To oczywiście bezpośrednia wina partii rządzących, czyli m.in. Fine Gael, która od chwili objęcia sterów państwa przez ówczesnego premiera Endę Kenny’ego, zaczęła blokować inwestycje mieszkaniowe. Nie można też powiedzieć, aby wcześniej rządząca, czyli przed 2011 rokiem Fianna Fáil miała rozbuchany program budowy mieszkań, czyli reasumując, winni już są, a na dokładkę, nadal nic nie robią w kwestii dostarczenia nowych izb mieszkalnych, lub robią niewiele.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
„Ciemno już, zgas
Alarmy systemu elekt