Prof. Wiesław Wysocki: nie zapominajmy, że niepodległość to był nasz wysiłek – a nie tylko koniunktura międzynarodowa

„Oto Piłsudski przejmuje władzę, staje się wolna Polska” – w 104. rocznicę odzyskania niepodległości o święcie w „Poranku Wnet” mówi historyk prof. Wiesław Wysocki.

Święto Niepodległości pierwszy raz obchodzono w roku 1937. Wybór daty 11 listopada nie był oczywistym rozwiązaniem, jednak okazał się najbardziej trafnym.

Pamiętajmy – dopiero 14 przekazano pełnię władzy Piłsudskiemu. Wydawało się, że to może być dzień fetowany jako odzyskanie niepodległości.

11 listopada był akceptowany właściwie przez wszystkie środowiska.

Oto Piłsudski przejmuje władzę, staje się wolna Polska. A jest to postać (Piłsudski – przyp. red.), jak ją określił kardynał Kakowski, opatrznościowa. Nie ma konkurenta wówczas, który mógłby stanąć na czele.

Ważną rolę w odzyskaniu niepodległości przez Polskę odegrała historia naszych zaborców, lecz historyk przestrzega przed lekceważeniem wysiłku Polaków.

Nie możemy zapomnieć, że obok koniunktury narodowej, był to nasz wysiłek.

Historyk przyznaje, że okoliczności dzisiejszych obchodów 11 listopada są wyjątkowe z uwagi na wojną na Ukrainie. Zauważa zmianę w podejściu niektórych polityków.

Wcześniej była nawet taka filozofia: po co mamy się zbroić, skoro na słabe państwo nikt nie napadnie?

Żyliśmy w takim trochę Matrixie.

Dzisiaj nawet politycy zaślepieni trochę przejrzeli na oczy.

Rozmówca Łukasz Jankowskiego uważa, że sytuacja geopolityczna, w jakiej znajduje się Polska pozostawia wiele do życzenia.

Jesteśmy zagrożeni od wschodu, ale w dużym stopniu jesteśmy także w relacjach niekomfortowych, żeby nie powiedzieć dosadniej, z Unią Europejską.

Sąsiad zachodni częściej wpiera naszego wschodniego sąsiada niż nas.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська