Irlandzkie wojsko musi być zmodernizowane

Rząd nadużywa lojalności wobec Sił Obronnych, to należy skończyć natychmiast, gdyż tylko traci się możliwości obronne.

Przemawiając w związku z trwającym kryzysem w Siłach Obronnych, przywódca Aontú i poseł reprezentujący Meath West Peadar Tóibín powiedział:

– Irlandzkie Siły Obronne znajdują się w bezprecedensowym kryzysie. Szeregowcy i kaprale, którzy dołączyli od armii w 1994 r., mają prawo pozostawać w służbie tylko do 50 roku życia. To jest dyskryminacja ze względu na wiek i nie jest właściwe w społeczeństwie pierwszego świata, takim jak nasze w Irlandii. Istnieją niewielkie różnice w zdolnościach intelektualnych i fizycznych żołnierza między 49 a 51 rokiem życia. Decydującym czynnikiem powinna być ich zdolność do wykonywania pracy. Ta niesprawiedliwość ma miejsce, nawet jeśli spełnione są pewne kryteria przejścia testów medycznych i sprawnościowych Sił Obronnych. Minister obrony i spraw zagranicznych Simon Coveney powiedział nawet: „Mamy profesjonalne, sprawne i zdrowe siły obronne, które muszą przechodzić regularne testy medyczne i sprawnościowe. Dla przyszłości naszych Sił Obronnych ważne jest, aby ten wysoko wyszkolony i doświadczony personel został zatrzymany”. Więc dlaczego widzimy to wydalanie naszych żołnierzy? Jest to ważne dla poszczególnych pracowników pod względem zapewnienia pewności i jasności co do ich przyszłej kariery zawodowej, a także spraw rodzinnych, dlatego Aontú ponownie pyta, dlaczego dodatki płacowe, umowy i emerytury nie są odpowiednie dla tego celu. Rząd każe nam pracować co najmniej do 66 lat, ale nasze siły obronne nie mogą pracować nawet do 50 roku życia. Pensja w wysokości 34 708 euro rocznie jest znacznie niższa od średniej w Irlandii wynoszącej 44 202 euro rocznie, co jest niesprawiedliwe w przypadku tak wymagającej psychicznie i fizycznie pracy i jest głównym powodem trwającego kryzysu związanego z zatrzymywaniem i rekrutacją żołnierzy. Podstawowa minimalna siła Irlandzkich Sił Zbrojnych wynosi 9500 osób, a regularnie brakuje jej ponad 1000 osób. Ta polityka jest nie tylko dyskryminacją, ale jest aktem samo-sabotażu, ponieważ nasze Siły Obronne są w znacznym stopniu osłabione. Żadna inna służba mundurowa w tym kraju nie zniosłaby tego rodzaju presji finansowej i żadnemu innemu pracodawcy nie uszłoby na sucho z takie traktowanie swoich pracowników. Dyrektywa dotycząca czasu pracy nie ma zastosowania do Sił Obronnych, a ponieważ liczebność sił jest teraz tak niska, personel rozmieszczany jest na kilkudniowych zmianach. Otrzymywali skromne dodatki, które nie pokrywały nawet kosztów dojazdu do pracy. Przywrócenie wynagrodzenia w wysokości 350 euro rocznie, które przekłada się na mniej niż 1 euro dziennie, nie pomoże w utrzymaniu poziomu retencji.

Podsumowując swoją wypowiedź poseł Tóibín stwierdził:

– Członkowie Sił Zbrojnych są konsekwentnie odsuwani na bok w negocjacjach płacowych usług publicznych i są wykluczeni z członkostwa w związkach zawodowych. Prawnie zabrania się im udziału w publicznych demonstracjach lub protestach dotyczących ich warunków pracy, dlatego muszą polegać na swoich organizacjach przedstawicielskich lub członkach ich rodzin i byłych członkach, aby poruszyć te kwestie, Aontú uważa, że ​​rząd w pełni wykorzystał ich lojalność i niezdolność do zaangażowania się w akcje protestacyjne. Ludzie, którzy chronią nasze wybrzeża, zasługują na coś lepszego.

Opr: Bogdan Feręc

Źr: Aontú

Image by Creative Commons Attribution 2.0 Miguel Mendez from Malahide, Ireland

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Wyraźny rozdźwięk
Gdzie kryje się cuk