Co zyskają pracownicy?

Nic albo prawie nic, bo budżet skupił się na osobach korzystających z pomocy opieki społecznej lub pracujących na część etatu.

To z kolei nie podoba się tym, którzy zatrudnieni są w pełnym wymiarze godzin, a o ile zarabiają więcej, niż wynosi najniższa pensja tygodniowa, właściwie nie mogą liczyć na nic poza dodatkiem do zakupu energii elektrycznej, który nawiasem mówiąc, otrzyma każde gospodarstwo domowe. Takie traktowanie osób na pełnych etatach przestaje się podobać coraz większej grupie, a dodają, że beneficjenci Social Welfare, na początku grudnia otrzymają premię świąteczną, czyli Christmas Bonus, a już teraz wyższe dodatki paliwowe i ekstra płatność do ogrzewania w kwocie 400 €.

A co z ludźmi, którzy odprowadzają do budżetu niemałe podatki?”, pytają osoby na etatach, bo dla nich pomoc państwa zamyka się w wielu dziedzinach, czyli ich dochód rozporządzalny stale się obniża, co wciąż nie kwalifikuje ich do otrzymania dodatkowego wsparcia budżetowego. To nieuczciwe mówi duża część osób, która w mediach społecznościowych komentuje teksty dotykające problematyki dodatków dla osób korzystających z pomocy Social Welfare lub traktujących o dopłatach z państwowej kasy.

Niektórzy z płatników PRSI mówią o tym już głośno i twierdzą, że w ich przypadku z budżetu nie dostaną prawie nic, a będą musieli ponosić wyłącznie koszty pomocy dla osób bezrobotnych i pracujących na część etatu. Nazywają to „premią za nic nierobienie”.

Duża część osób na etatach dodaje, że nie przyjmują do wiadomości, że osoby korzystające z benefitów wypłacanych przez Departament Ochrony Socjalnej, nie może znaleźć odpowiedniej pracy, bo ta jest, a wystarczy przejrzeć portale z ogłoszeniami, by wybrać coś dla siebie. Mówi się też, że niektórzy pracujący na część etatu, w ten właśnie sposób ułożyli sobie model finansowy gospodarstwa domowego, bo ich dochody są w ten sposób znacznie wyższe, niż niektórych pracowników zatrudnionych na „full time”.

Niezadowolenie w tym zakresie zaczyna w społeczeństwie narastać, a i coraz częściej dochodzić ma do utarczek słownych między sąsiadami, z których część czerpie korzyści z faktu bycia bezrobotnym, a i nie deklaruje pracy w szarej strefie zatrudnienia. Wiele osób w mediach społecznościowych wzywa do ujawnienia odpowiednim instytucjom takich „oszustów”, a także wzywa Social Welfare, aby przeprowadziło szczegółową kontrolę osób pobierających wszelkiego typu zasiłki.

Bogdan Feręc

Źr: The Liberal

Image by Dmitriy from Pixabay

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Niektórych warzyw b
Rząd poda terminy w