Zapowiada się długoletni kryzys energetyczny

Jeżeli wierzyć słowom ministra środowiska Eamona Ryana, kryzys energetyczny pozostanie z nami jeszcze przez kilka kolejnych lat, a wynika to z zapowiedzi o zakupie mobilnych turbin do wytwarzania energii elektrycznej.

Takie turbiny, nazywane niekiedy silnikami odrzutowymi, zdolne są wytworzyć po podłączeniu do generatorów duże ilości prądu, co stanie się zabezpieczeniem w okresach, gdy następować będą przerwy w dostawach prądu. Koszt zakupu turbin wynieść może nawet 350 mln €, ale wydaje się, że jest to obecnie niezbędne, aby zabezpieczyć kraj na wypadek możliwych przerw w dostawach energii elektrycznej.

Jak podkreślono, technologia ta stosowana jest na świecie w chwilach klęsk żywiołowych i gdy niszczona jest infrastruktura do wytwarzania energii elektrycznej, co pomaga w przywróceniu dostaw prądu.

W kraju mówi się o zakupie ok. 24 takich turbin o dużej mocy, a mają być umieszczone w dwóch lokalizacjach, które obecnie utrzymywane są jeszcze w tajemnicy.

Wg ministra Eamona Ryana, turbiny o dużej mocy są „faktycznie silnikami odrzutowymi i umieszcza się na nich transformator oraz zapas paliwa”. Turbiny minister nazywa też „ostatnią deską ratunku” dla kraju, a umowy mają być podpisane z dostawcami w najbliższych dniach lub najdalej tygodniach, natomiast realizacja zamówienia potrwa ok. 9 miesięcy.

Jak dodał minister środowiska Eamon Ryan, turbiny, jakie mają dotrzeć do Irlandii, zapewniać będą zasilanie awaryjne w latach 2023/2024, 2024/2025 i prawdopodobnie w latach 2025/2026. Następnie urządzenia mają być zabudowane i stać się stałym elementem infrastruktury dostarczającej prąd mieszkańcom Irlandii. Szef resortu środowiska dodał, iż możliwa jest późniejsza odsprzedaż turbin, co przyczyni się do odzyskania części poniesionych na zakup nakładów, ale lepszym rozwiązaniem będzie zatrzymanie ich w kraju albo włączenie do sieci elektroenergetycznej Irlandii, albo używanie w chwilach, gdy prądu zaczyna brakować.

Turbiny, jakie planuje kupić irlandzki rząd, mają być przystosowane do spalania destylatu gazowego lub gazu w postaci płynnej, nie zaś zwykłego gazu, a i mają mieć możliwość przystosowania ich do paliwa wodorowego, które wydaje się zyskiwać na popularności.

Urządzenia, które planuje kupić Irlandia, będą mogły wytworzyć 450 MW energii elektrycznej, jednak to niezbyt dużo w okresach szczytów energetycznych, bo wtedy w kraju zużywa się ok. 5000 megawatów prądu. Będzie to więc wyłącznie wsparcie dla działających wytwornic prądu, a i dołączone do sieci turbin wiatrowych oraz solarnych i stale traktowane w kolejnych kilku latach, jako zasilanie awaryjne.

*

Trochę nieciekawą przyszłość rysuje minister Ryan przed mieszkańcami Irlandii, gdy mówi, że turbiny, jakie planuje się teraz kupić, działać mają do sezonu zimowego 2025/2026, bo to oznacza, że z brakami prądu i wysokimi cenami na nośniki energii, borykać się będziemy przez kolejnych kilka lat. Nie jest też wykluczone, że braki w dostawach prądu staną się permanentne w okresach o wyższym zużyciu energii elektrycznej, co z kolei oznacza, że o bezpieczeństwie energetycznym można zapomnieć.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Zdj: Creative Commons Zero, Public Domain Dedication Raysonho @ Open Grid Scheduler / Grid Engine

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Polish FM urges toug
200 € dotacji na p