Za jazdę samochodem zapłacimy częściej

Pod płaszczykiem walki ze zmianami klimatycznymi i po pojawiających się propozycjach wojowników klimatycznych, tworzy się plany zniechęcenia do używania własnych samochodów.

Tak dziać się będzie po wprowadzeniu wszystkich propozycji, jakie na stół walki z klimatem rzuca np. Partia Zielonych, a mówi, że trzeba korzystać z transportu publicznego, co będzie dla naszego dobra. Dobra, ale pojawiają się też propozycje, które jako żywo wskazują, że walczyć się będzie nie tylko ze zmianami klimatycznymi, ale też z użytkownikami klimatu, więc na pierwszy ogień poszło ogrzewanie, czyli nie można palić węglem, torf jest w niełasce, a teraz miecz zniszczenia idzie w stronę właścicieli samochodów, by następnie odczuła to cała branża samochodowa.

Ileż to było krzyku i nawoływań, gdy zarządca dróg płatnych w Irlandii zapowiedział, że podniesie opłaty za autostrady i inne płatne odcinki dróg krajowych, a i świat polityki zareagował oburzeniem, że tak być nie może, bo w Irlandii jest już wystarczająco drogo. Same podwyżki nie zostały jednak cofnięte, a przesunięte w czasie, czyli wejdą w życie od 1 lipca 2023 roku.

To jednak można uznać za sukces połowiczny i wprowadzony dla zaciemnienia obrazu sytuacji, bo Transport Infrastructure Ireland wyznaczono zadanie, by instytucja wprowadzająca zrównoważony rozwój infrastruktury i usług transportowych, zapewniająca jakoby lepszą jakość życia, wspierając jednocześnie wzrost gospodarczy, zbadała możliwość uruchomienia „wielopunktowego poboru opłat” na drogach płatnych w całym kraju i na M50 w Dublinie.

Obecnie decyzję tłumaczy się dostosowaniem opłat do długości przebytej trasy, więc ma być to z korzyścią dla kierowców, ale nie mówi się, czy opłaty będą odzwierciedleniem obecnej wysokości – z podziałem na odcinki, czy każdy z nich przejmie obecną opłatę, więc sumarycznie podróż z Galway do Dubina własnym samochodem stanie się kilka razy droższa.

Program badań znany jest aktualnie pod dwoma nazwami, czyli „Project Bruce” lub „Better Road User Charging Evaluation”, a poprawić ma osiągalność wyznaczonych zadań klimatycznych, ale przyczyni się również do zwiększenia dochodów państwa, by wpływy mogłyby zostać przeznaczane na walkę z zanieczyszczeniem powietrza.

Nie można powiedzieć, by ten program wprowadzony miał być natychmiast, ale i nie można tego wykluczyć, chociaż na drodze zmian stoi umowa o partnerstwie publiczno-prywatnym, a ta obowiązuje do 2030 roku. Kolejna ma jeszcze dłuższy okres, na jaki została stworzona, bo jej obszar działania obowiązuje do 2052 roku, jednak nie ma też gwarancji, że nie będą one zmienione w najbliższej przyszłości, lub czy nie będzie innej możliwości wprowadzenia wielopunktowego poboru opłat za przejazd autostradami.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Photo by Tom Cleary on Unsplash

Udostępnij:
ZNAJDŹ NAS:
Covid = zwykłe prze
Detaliści już goto