Spadła sprzedaż alkoholu w pubach, barach i restauracjach

Od zawsze ostrzega się konsumentów przed szkodliwością spożycia alkoholu, rzuca się im kłody pod nogi, ale wprowadza też ograniczenia i zasady, które prowadzą do spadku spożycia, a może właściwym słowem będzie sprzedaży alkoholu.

Rośnie natomiast sprzedaż w sklepach, bo jest on tańszy, nawet po wprowadzeniu cen minimalnych. To oznacza, że 11% osób więcej, kupuje alkohol w sklepach i spożywa go w domach, zamiast tradycyjnie udać się do pubu lub restauracji.

Zaobserwowano też zjawisko, które przewidywane było już przed wprowadzeniem cen minimalnych na alkohole, bo w stopniu wysokim zwiększyła się alkoholowa turystyka Irlandczyków z południa wyspy, a ci bardzo chętnie jeżdżą teraz do Irlandii Północnej, by tam zaopatrywać się w alkohole.

Według danych firmy NielsenIQ, która zbiera dane z supermarketów, sklepów monopolowych oraz dyskontów i aż 88 procent konsumentów zauważyło różnicę w cenie produktów alkoholowych, a 60 procent stwierdziło, że w rezultacie zmniejszy swoje wydatki na te produkty. Mniej o 71% sprzedano w ostatnim okresie alkoholi w butelkach o pojemności 700 ml, a większą popularnością cieszą się te półlitrowe.

Obecnie nie można ocenić jeszcze realnego wpływu wprowadzenia cen minimalnych na alkohole na ogólną sprzedaż w Irlandii, gdyż dane zaburzone są okresem pandemii oraz inflacją, ale można ocenić, że zmieniają się przyzwyczajenia irlandzkich konsumentów, którzy po pierwsze szukają alkoholi tańszych, a jednocześnie częściej ów spożywają w domach.

Wyraźne sygnały płyną też z rejonów przygranicznych, bo w Republice sklepy Off Licence zgłaszają duży spadek sprzedaży alkoholi, natomiast przygraniczne z Irlandii Północnej, mówią o dużym wzroście sprzedaży, co datuje się na początek roku, czyli łączy ze wprowadzeniem cen minimalnych.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
W Irlandii płacimy
Irlandia musi być c
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська