Recesja jest tuż za rogiem?

Jeżeli nadal sprawy światowej gospodarki iść będą w obranym kierunku, szybciej od wcześniejszych przewidywań doczekamy się recesji, a ta może mieć istotny wpływ na jakość życia.

Już teraz wiele osób odczuwa wpływ inflacji, która, a wykazuje takie znamiona, może się pogłębić, co spowoduje duże problemy dla ogromnej ilości gospodarstw domowych, a to przełoży się też na irlandzki biznes. Mówi się też, że spadek poziomu życia będzie poważniejszy, niż było to w 2008 roku, a może odbić się również na znacznie większej ilości osób.

Eksperci, których zapytano o opinię w tej sprawie mówią jednak, iż wcale nie musi sprawdzić się najczarniejszy scenariusz, ale jest możliwy. Profesor ekonomii Stephen Kinsella z Uniwersytetu  w Limerick uważa, iż trendy światowe dotrą do Europy i na irlandzką wyspę za jakiś czas, a ujął to następującymi słowami:

 – Istnieją pewne dowody na to, że gospodarka USA jest już w recesji, ale to nie znaczy, że przełoży się to tutaj. UE zwykle opóźnia reakcję USA o 18 miesięcy. Jeśli Stany Zjednoczone pogrążą się w recesji, przeciętny człowiek tego nie zauważy — chyba że nastąpią bardzo silne zmiany w obszarze takim jak mieszkalnictwo lub jeśli międzynarodowe korporacje zaczną zwalniać ludzi. Największym ryzykiem jest dla nas wycofywanie się lub zmniejszanie rozmiarów zagranicznych firm i wycofanie z bezpośredniego inwestowania. Widzieliśmy to w 2009 roku, kiedy Dell opuścił Limerick. Nie mówię, że to się stanie — ale w złych czasach uczysz się, że „niemożliwe staje się możliwe”, czyli firma, która powiedziała, że ​​nigdy nie odejdzie, odchodzi. Pod względem ogólnego obrazu gospodarczego sytuacja jest jednak niepewna. Nie ma oczywistego szoku — ale sytuacja na Ukrainie jest bardzo poważna i nikt nie rozumie, ile nas to będzie kosztować zimą. Nie zgadzam się z oficjalnymi zapowiedziami, że w przyszłym roku inflacja spadnie. Nic, co ją powoduje, nie zniknie też w przyszłym roku. Mając to na uwadze Europejski Bank Centralny prawdopodobnie podniesie stopy procentowe. I tego większość ekonomistów nie powie – celem podniesienia stóp procentowych jest spowodowanie recesji. I nie zrobi się tego bez utraty pracy przez ludzi. Moją radą jest, bardzo, bardzo uważnie obserwowanie korporacji wielonarodowych, aby mieć bardzo dobre wyczucie tego, na co ludzie wydają pieniądze, sprawdzać, czy eksport, a zwłaszcza import nie drożeje. Perspektywy mają tendencję spadkową, ale jak pokazał raport ESRI w tym tygodniu, nadal istnieje duża szansa, że ​​gospodarka wzrośnie w przyszłym roku. Jeśli tak, powinniśmy przejść przez najgorsze. Nie jestem promotorem miękkiego lądowania, ale na podstawie dostępnych obecnie danych sądzę, że wszystko będzie w porządku.

W tej kwestii wypowiedział się również dyrektor ds. lobbingu i wpływu na gospodarkę z IBEC, a Fergal O’Brien mówi:

– Spędziliśmy ostatni miesiąc rozmawiając ze wszystkimi naszymi członkami w całym kraju. To było nasze pierwsze duże osobiste zaangażowanie po Covid i odbyliśmy setki rozmów z firmami. Wszyscy odzwierciedlali to, co słyszą na zewnątrz, a wynik rozmów jest dość niepokojący. Jednak gdy usiedliśmy przy stole i wysłuchaliśmy ich własnych historii, większość nadal spodziewa się wzrostu w tym roku, dokonania nowych inwestycji i zatrudnienia większej liczby pracowników. Myślę, że to oddaje w czasie rzeczywistym, gdzie jesteśmy teraz. Patrząc w przyszłość, wszyscy zastanawiają się, co inflacja będzie oznaczać dla działalności gospodarczej, a ludzie oczekują niższego jej wzrostu. Mając to na uwadze, myślę, że irlandzka gospodarka osiągnie lepsze wyniki niż średnia międzynarodowa i z wielu powodów będzie się rozwijała dość dynamicznie. Po pierwsze, w ciągu ostatnich dwóch lat zapewniliśmy wyższą stopę wzrostu zatrudnienia w irlandzkiej gospodarce niż prawie jakakolwiek inna rozwinięta gospodarka na świecie. Po drugie, sytuacja, w której się znajdujemy, wyraźnie kontrastuje z gospodarką z 2008 roku. Irlandzkie przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe całkowicie zmniejszyły dźwignię finansową. Gospodarstwa domowe mają teraz znaczną pozycję majątkową netto – średnio 75 000 euro na gospodarstwo domowe w samych oszczędnościach gotówkowych. Czy gospodarka się przegrzewa? Nie ma wątpliwości, że globalnie w gospodarkę włożono zbyt dużo pieniędzy. Najbardziej wnikliwą statystyką, jaką odnotowałem, było to, że przez dwa lata podczas Covid, Rezerwa Federalna USA wydrukowała 40 procent wszystkich dolarów, jakie kiedykolwiek wydrukowano w historii. Banki centralne próbują teraz to naprawić. I ważne jest, jak reagujemy na inflację. W ciągu ostatnich 10 lat płace rosły średnio około dwukrotnie szybciej niż inflacja. W obecnym cyklu pracodawcy nie są w stanie dorównać inflacji i byłoby to bardzo szkodliwe dla gospodarki. Będzie to kosztować nas wiele miejsc pracy w przyszłości i będziemy świadkami zamykania firm, ponieważ staniemy się zbyt niekonkurencyjni. Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że latem 2024 r. irlandzka gospodarka będzie radzić sobie znacznie lepiej niż inne kraje – ale oczywiście globalne spowolnienie wpłynie również na nas. Jesteśmy w lepszej sytuacji niż większość, aby sobie z tym poradzić.

*

W konkluzji tych słów można powiedzieć tylko jedno, iż burza nadciąga, ale nie ma teraz możliwości, aby określić, jak będzie potężna.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Rybacy zarabiać bę
Turyści wolą inne
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська