Minister mieszkalnictwa odpowiada prezydentowi

Kiedy prezydent Republiki Irlandii Michael Daniel Higgins ocenił sytuację mieszkaniową w kraju, uznano, że nadużywa swoich prerogatyw, a jednocześnie wtrąca się do pracy rządu.

Michael D. Higgins powiedział, że sprawy mieszkaniowe w Irlandii to „katastrofa”, o czym więcej można przeczytać TUTAJ. Wtedy odezwały się głosy politycznego oburzenia, a najintensywniej zareagował obóz prezydencki, czyli członkowie Fianna Fáil, z której prezydent się wywodzi.

Obecnie mamy komentarz szefa resortu mieszkalnictwa, ministra Darragha O’Briena, także z Fianna Fáil, który stwierdził, że nie może zgodzić się ze słowami głowy państwa.

Minister O’Brien powiedział, iż polityka mieszkaniowa proponowana przez Fianna Fáil, „z pewnością nie jest katastrofą”.

Darragh O’Brien powiedział również, co można uznać za czczą gadaninę, iż ten gabinet „zaangażował się w kompleksowy plan mieszkaniowy”, którego nie było w historii Irlandii.

*

Faktem jest, że prezydent Michael Daniel Higgins w mocno krytycznych słowach ocenił pracę Departamentu Mieszkalnictwa, ale nie można uznać, że nie miał racji i nie wypowiedział ogólnej opinii, jaka pokutuje w mieszkańcach Irlandii. Prezydent Higgins zrujnował też samozachwyt, jaki na wielu polach prezentuje ta i poprzednie ekipy rządzące, a jednocześnie wskazał, że nie podoba mu się polityka i kierunek, jaki obrał w tym zakresie rząd. Odsądzanie prezydenta od czci i wiary, próby dyskredytowania jego słów, są natomiast dziecinnymi wymówkami, bo argumentów w tych wypowiedziach znaleźć nie można i są w mojej ocenie zwykłym ujadaniem podrażnionych ambicji i przeświadczenia o swojej nieomylności.

Bogdan Feręc

Źr: The Liberal

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська