Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Po której stronie walczy Pan Bóg, rosyjskiej czy ukraińskiej?

Wesprzyj naszą pracę na Go Fund Me. Dziękujemy!

Dla dzieci tego świata sprawa jest oczywista. Pan Bóg zawsze walczy po ich stronie. Nawet wtedy, gdy napadają, gwałcą, zabijają i plądrują. Przecież czynią tak dla dobra swojego państwa i narodu. A Pan Bóg ma obowiązek im pomagać.

Dla dzieci tego świata sprawa jest oczywista. Bóg zawsze walczy po ich stronie. Nawet wtedy, gdy napadają, gwałcą, zabijają i plądrują. Mają przecież prawo bić się i zabijać dla dobra swojego państwa i narodu. Dla zdobycia przestrzeni życiowej lub obrony swojej strefy wpływów wbrew jej mieszkańcom. A Bóg ma obowiązek im pomagać.

Napadnięci, gwałceni i mordowani uważamy, że Pan Bóg powinien być jednak po naszej stronie. W rozpaczy mamy pretensje o to, że nas porzucił. Albo, że go nie ma, bo gdyby był, to by do takiej niesprawiedliwości nie dopuścił. Przy czym największe pretensje do Boga mają słabo wierzący, albo w ogóle niewierzący. I ci, którzy nic sobie nie robią z Jego Przykazań.

Tyle tylko, że to nie jest prawdziwy i jedyny Bóg, a tylko ludzkie wyobrażenie o nim. Bałwan na miarę naszych żądz i słabości. Ten nasz osobisty bałwan ma być  zawsze na zawołanie i służyć naszym ziemskim celom. Zawsze słusznym, bo naszym.

W ten sposób dopuszczamy – bezmyślnie lub świadomie – do pomieszania porządków, których rozdzielność znamy przecież od 2000 lat. Od Objawienia się Ojca w Synu. I od przedstawienia przez tegoż wykładni Bożego Prawa w sposób prosty i zrozumiały dla każdego (poza uczonymi w Piśmie, faryzeuszami i saduceuszami). Dopuszczamy się bluźnierstwa lub dopuszczamy do bluźnierstwa. Zawsze w imię wyższej ludzkiej racji. Naszej racji.

Jak to się ma do obecnej wojny rosyjsko-ukraińskiej?

Cerkiew ukraińska błogosławi swoich żołnierzy – obrońców Ukrainy. Moskiewski patriarcha Cyryl błogosławi swoich – najeźdźców rosyjskich. Czy zatem jesteśmy skazani na bezmyślne przyjęcie racji jednej ze stron? Bo obu jednocześnie się nie da?

Ukraińcy i Rosjanie odwołują się do wojny sprawiedliwej, która jako jedyna jest dopuszczalna przez Kościół. Chociaż większość argumentów i warunków wojny sprawiedliwej (obronnej) spełnia Ukraina, to Rosja wcale nie stoi tu na straconej pozycji. Jednym przecież z warunków wojny sprawiedliwej, uzasadniającym najazd na obce państwo, jest warunek obrony własnych współwyznawców, uciskanych i eksterminowanych przez obce państwo. To dlatego w propagandzie rosyjskiej i jej licznych pudłach rezonansowych argument obrony prześladowanej ludności rosyjskiej tak silnie wybrzmiewa.

Pojęcie wojny sprawiedliwej powstało w łonie Kościoła za sprawą świętego Augustyna i świętego Tomasza. Zatem w IV i V wieku naszej chrystusowej ery. I od tej pory było twórczo rozwijane, aż do kulminacji w wieku X. Ogłoszony wtedy Pokój i Rozejm Boży (Pax et Treuga Dei) zakazywał wojowania przeciwko ludności cywilnej i ustalał dopuszczalne dni walki w tygodniu. Nie  można było walczyć od środy wieczorem do poniedziałku rano. I oczywiście w Poście i Adwencie. I niech mi ktoś tu powie, że Średniowiecze było ciemne.

Poszerzając twórczo pojęcie wojny sprawiedliwej, nasz papież Franciszek ogłosił, że żadna wojna nie jest sprawiedliwa. Trudno się z tym nie zgodzić. Każda wojna niesie ze sobą zło, które pleni się po obu stronach frontu. I nie szukajmy w tym na siłę popierania Rosji wbrew Ukrainie. To są słowa boże, a nie ludzkie.

Pan Bóg nie wywołuje wojen i ze swoimi aniołami nie walczy po żadnej stronie. Wojny są zawsze wywoływane przez odstępców od naszej Wiary, choćby się nazywali jej największymi obrońcami. Ofiarami w wojnach są biedne dzieci boże, cywilne i te w mundurach. To po ich stronie, po stronie dziecka bożego stoi Pan Bóg.  W jego codziennej walce przeciwko szatanowi, przeciwko złu.

Niezależnie po jakiej stronie konfliktu się znajdziemy, agresora czy napadniętego, mamy postępować jak Jego dziecko. I zgodnie z warunkami wojny sprawiedliwej. Również wtedy, gdy naszym zadaniem jest zabijanie aktualnego wroga. Tylko w ten indywidualny sposób możemy ocalić naszą nieśmiertelną duszę i dostąpić łaski zbawienia.

W Ewangelii znajdziemy wszystko. Wszystko co potrzebujemy do zrozumienia tego świata. Również podstawowe rozróżnienie na sacrum i profanum, któremu poświęciłem tekst powyższy. Rozróżnienie dokonane przez samego Jezusa Chrystusa.

Informacja, że polityka, państwo i problemy z nimi związane, są różne/rozłączne od spraw bożych, jest podstawowa. Musiałem ją przypomnieć, żeby bez tej celowej dezinformacji, zakłócającej nasze logiczne myślenie, omówić cel tej świeckiej wojny.  I świeckiej sferze poświęcę następny felieton sobotni.

Napiszę o tym, kto korzysta i wygrywa na tej wojnie: Amerykanie, Chińczycy, Rosjanie, Ukraińcy, a może my?

Jan Azja Kowalski

PS. Nie jestem żydem, tylko chrześcijaninem. Dlatego proszę wyznawców i sympatyków Starego Zakonu: nie zarzucajcie mi, że wierzę w Jezusa Chrystusa i głoszę Ewangelię! 😊

Photo by Troy Spoelma on Unsplash

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Po Truss: Dlaczego w
Karp w tym roku po 3
Portal "Polska-IE" informuje o przewie urlopowej w dniach od 23 do 27 maja 2024 roku. Dziękujemy za wyrozumiałość. Zapraszamy niebawem.
Portal "Polska-IE" informuje o przewie urlopowej w dniach od 23 do 27 maja 2024 roku. Dziękujemy za wyrozumiałość. Zapraszamy niebawem.