Ceny żywności ponownie zaczęły rosnąć

Stanęliśmy właśnie w obliczu gwałtownych wzrostów cen detalicznych żywności, co było zapowiadane już wcześniej, a letnie podwyżki, zdają się jedynie wstępem do tego, co stanie się już jesienią.

Konsumenci mówią otwarcie i to w dużej grupie, że oczekują znacznego pogorszenia się ich sytuacji ekonomicznej, a i spodziewają się, że najbliższe miesiące charakteryzować się mają znacznymi podwyżkami cen na sklepowych półkach. W czerwcu ceny artykułów spożywczych podniosły się w Irlandii o 9,1% i było to najwyższe tempo wzrostu od prawie 40 lat. Obecnie inflacja cen artykułów spożywczych zbliża się do 7%, natomiast ceny energii wzrosły o 40%, a oleju opałowego podniosły się ponad dwukrotnie.

O ile rząd wciąż jest dobrej myśli i nie twierdzi, iż gospodarka może się przez to załamać, to innego zdania są konsumenci, którzy z dużym niepokojem patrzą w przyszłość i kierują swoje obawy na utrzymanie gospodarstw domowych oraz utrzymanie pracy.

O ile mieszkańcy Irlandii nie są teraz dobrej myśli o przyszłości, to inaczej do tego podchodzą ekonomiści, a ci twierdzą, że wyspa może uniknąć gwałtownego spowolnienia. Dodają jednak, że o ile tak się stanie, czyli spowolnienie wywołane inflacją będzie miało miejsce, to będzie to okres raczej krótki, gdyż rok przyszły, ma być odbiciem od niskich wskaźników ekonomicznych.

W dobrej sytuacji ze względu na rosnące koszty utrzymania gospodarstw domowych jest rząd, bo wyższe ceny w sklepach, to wyższe wpływy podatkowe do budżetu, a ten na inflacji wyłącznie zyskuje, co podkreślali posłowie i senatorowie opozycji. Wiadomo również, że parlamentarzyści zasiadający w ławach opozycyjnych chcieli, by jeszcze przed wakacjami zmienić niektóre zapisy ustawowe, co pozwoliłoby na skierowanie nadwyżek budżetowych do kieszeni mieszkańców Irlandii, ale rząd i koalicja parlamentarna zablokowali tę możliwość i o ile w ogóle cokolwiek zyskamy, to będzie to po przyjęciu ustawy budżetowej na przyszły rok, czyli w końcówce września.

Organizacje występujące w obronie konsumentów mówią już od jakiegoś czasu, że kraj ubożeje, a ludzie muszą wybierać pomiędzy zakupem jedzenia a opłaceniem rachunków energetycznych i zakupem paliw. Taka sytuacja może się jeszcze pogłębić, jeżeli ceny w sklepach rosnąć będą w takim tempie, jak dzieje się to obecnie, a inflacja w ujęciu ogólnym, stale będzie wzrastać. Najgorszym jednak okresem stać się ma jesień tego roku, gdy ceny detaliczne będą rosnąć, jak oceniają to niektórzy eksperci, właściwie codziennie, czyli duża część mieszkańców kraju, może stracić możliwość utrzymania.

Ekonomista Goodbody Stockbrokers Dermot O’Leary ostrzegł, że w przyszłym miesiącu inflacja osiągnie 10 procent, a nie jest wykluczone, że będzie ona okresowo jeszcze wyższa.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Dublin nie będzie j
Meteorolodzy ostrzeg
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська