Zakazane słowa w tzw. wolnej sieci
Tak zaczyna się nie tylko zdanie, ale i pewna epoka, ta cicha, cyfrowa, wyczyszczona z ostrych krawędzi. Epoka, w której słowa nie znikają ze słowników, lecz znikają z obiegu, jakby ktoś rozlał przezroczysty lakier na język i pozwolił mu zastygnąć. Niby wszystko widać, ale dotknąć już nie można. Są słowa, których nie można używać, a nie
