Referendum ws. Trzaskowskiego w Warszawie coraz bliżej. Wilk z SOR: „Chcemy wstrząsnąć tym zaśniedziałym układem”
– Chcemy doprowadzić do referendum i wstrząsnąć tym zaśniedziałym, warszawskim establishmentem – deklaruje Maciej Wilk. Inicjatywa Stołeczna Operacja Referendalna zebrała już niemal 30 tysięcy podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Inicjatorzy akcji punktują grzechy stołecznego ratusza i zapowiadają walkę o pełną restrukturyzację miasta.

W tym artykule:
- Pomarańczowy zryw w stolicy
- Zatrzymana rozbudowa metra
- Urzędniczy boom za miliardy
- Ślepe kopiowanie zachodnich wzorców
https://share.transistor.fm/e/7073c361#?secret=K1LDJ4Uzw8
Pomarańczowy zryw w stolicy
Inicjatywa Stołeczna Operacja Referendalna (SOR) przyspiesza z akcją zbierania podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W ciągu pierwszych dziesięciu dni wolontariusze zgromadzili niemal 30 tysięcy podpisów.
Mieszkańcy mogą spotkać w stolicy kilkuset wolontariuszy ubranych w charakterystyczne pomarańczowe kamizelki. Codziennie działają oni w około 20 punktach miasta, w tym przy stacjach metra Centrum, Świętokrzyska czy Młociny.
– SOR idzie bardzo dobrze. Zbieramy średnio 2 tysiące podpisów dziennie, co stanowi bezpieczną normę do osiągnięcia celu – powiedział Maciej Wilk z Fundacji Polskiego Rozwoju. Celem organizatorów jest przekroczenie progu 130 tysięcy podpisów w ciągu 60 dni.
Zatrzymana rozbudowa metra
Przedstawiciele inicjatywy SOR podkreślają, że akcja wyrasta z merytorycznych zarzutów wobec zarządzania stolicą. Jednym z najważniejszych problemów jest nadchodzący przestój w rozbudowie stołecznej kolei podziemnej.
Po zakończeniu prac nad drugą linią metra Warszawa po raz pierwszy od lat pozostanie bez czynnego placu budowy. Prace nad trzecią i czwartą linią metra utknęły na etapie przygotowawczym.
– Po raz pierwszy za mojej pamięci w Warszawie nie będzie się budować metra od przyszłego roku. Zabrakło gospodarza, który dopilnowałby zachowania ciągłości – zaznaczył Maciej Wilk.
Urzędniczy boom za miliardy
Kolejnym zarzutem jest gwałtowny rozrost aparatu urzędniczego i wydatków na biurokrację. Od 2005 roku liczba urzędników w Warszawie wzrosła z 5 do 9 tysięcy osób.
Utrzymanie stołecznego aparatu biurokratycznego pochłania z budżetu miasta aż 2 miliardy złotych rocznie. Według inicjatorów referendum wzrost ten nie przełożył się na poprawę jakości usług dla mieszkańców.
– Aparat urzędniczy urosnął niemal dwukrotnie, choć zakres działalności miasta znacząco się nie zmienił. Warszawie przydałaby się porządna restrukturyzacja – wskazał Maciej Wilk.
Ślepe kopiowanie zachodnich wzorców
Organizatorzy akcji SOR krytykują politykę transportową ratusza, nazywając ją bezrefleksyjnym przenoszeniem rozwiązań z miast o zupełnie innym położeniu i klimacie.
Chodzi między innymi o masową likwidację miejsc parkingowych oraz forsowanie infrastruktury rowerowej w 500-kilometrowej metropolii. Ograniczenia ruchu uderzają w lokalny biznes oraz mieszkańców centrum.
– Zwężanie ulic i wiara, że wszyscy będą jeździć na rowerach w listopadzie, to zupełna aberracja. Trzeba tworzyć miasto wygodne do życia dla mieszkańców, a nie podążać za ideologiczną agendą – podsumował Maciej Wilk.
Autorzy:

Opracowanie:

