Amerykański cień nad Dublinem. Waszyngton utrzyma presję na irlandzkie linie i lotnisko – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Amerykański cień nad Dublinem. Waszyngton utrzyma presję na irlandzkie linie i lotnisko

Nad największym portem lotniczym w Irlandii oraz przewoźnikiem Aer Lingus nieustannie wisi groźba amerykańskich sankcji, z której Waszyngton absolutnie nie zamierza rezygnować. Decyzja amerykańskiego Departamentu Transportu o bezterminowym przedłużeniu postępowania dotyczącego możliwości podjęcia działań odwetowych przeciwko irlandzkim liniom lotniczym to jasny sygnał: administracja USA nie zdejmie pętli, dopóki sprawa limitu pasażerskiego w Dublinie nie zostanie ostatecznie i bezpowrotnie zamknięta.

Choć irlandzkie władze podjęły już kroki legislacyjne mające na celu rozwiązanie tego palącego problemu, ze strony amerykańskiego partnera płynie brutalny i bezkompromisowy przekaz. Presja trwać ma z kolei tak długo, jak będzie to konieczne, bez względu na rosnącą niepewność regulacyjną, w jakiej funkcjonują zielone linie i cała branża lotnicza.

Źródłem tego ostro wyreżyserowanego konfliktu jest sztywny limit 32 milionów pasażerów rocznie na lotnisku w Dublinie, narzucony w decyzji planistycznej z 2007 roku przy okazji zgody na budowę drugiego terminalu. Rzeczywistość gospodarcza i dynamiczny rozwój ruchu pasażerskiego dawno już zweryfikowały te przestarzałe ustalenia, co dobitnie pokazał ubiegły rok, w którym stołeczny port obsłużył rekordowe 36,4 miliona podróżnych. Limit jest obecnie wprawdzie zawieszony ze względu na trwające batalie sądowe, lecz prawny pat stwarza gigantyczne ryzyko dla międzynarodowych połączeń.

Na początku roku potężne amerykańskie lobby Airlines for America (A4A), reprezentujące m.in. takie giganty jak Delta, JetBlue czy United, złożyło oficjalną skargę do organów w Waszyngtonie. Amerykanie stwierdzili wprost, że dublińskie obostrzenia uderzają w ich interesy ekonomiczne i stanowią rażące naruszenie transatlantyckiej umowy Open Skies.

W reakcji na ten rosnący kryzys rząd w Dublinie uchwalił latem ustawę Dublin Airport (Passenger Capacity Act), tworzącą formalną ścieżkę do prawnego zniesienia barier. Problemem pozostaje jednak czas. Skomplikowana procedura, powiązana z niemal pewnymi wnioskami zainteresowanych stron o sądową kontrolę decyzji, sprawia, że faktyczny finał sprawy nastąpi najwcześniej w przyszłym roku. I właśnie ten okres przejściowy staje się pożywką dla twardej gry Waszyngtonu. Amerykański Departament Transportu, uzgodniwszy stanowisko z grupą A4A, odrzucił zdecydowane apele Aer Lingus o natychmiastowe umorzenie postępowania.

Amerykańscy urzędnicy otwarcie przyznali, że rozciąganie sprawy w czasie „najlepiej służy interesowi publicznemu”, stanowiąc skuteczną dźwignię operacyjną przyspieszającą działania po stronie irlandzkiej.

Dla Aer Lingus, dla którego trasy transatlantyckie są absolutnym fundamentem modelu biznesowego, taka postawa oznacza długie miesiące funkcjonowania w stanie zawieszenia i podstępnego zagrożenia. Prawnicy irlandzkiego przewoźnika wskazywali przed amerykańskim organem, że utrzymywanie otwartej procedury odwetowej naraża firmę na potężną niestabilność biznesową i nie ma racjonalnego uzasadnienia, skoro amerykańscy przewoźnicy nie ponieśli realnych szkód antykonkurencyjnych.

Departament Transportu USA odniósł się jednak do tych argumentów z dużą rezerwą. Mimo że w oficjalnym oświadczeniu uznano spadek prawdopodobieństwa bezpośrednich sankcji, amerykańska strona uznała, że dyskomfort irlandzkiego przewoźnika nie jest na tyle istotny, by rezygnować z tak skutecznego narzędzia nacisku politycznego.

Cała sytuacja rzuca natomiast cień na deklarowane partnerstwo i pokazuje, jak łatwo krajowa infrastruktura oraz rodzimy biznes mogą stać się zakładnikami w grze światowych potęg. Oficjalne zapewnienia, że uchwalenie ustawy przybliża nas do rozwiązania sporu, niewiele zmieniają w bieżącej pozycji Aer Lingus i lotniska w Dublinie. Dopóki na papierze widnieje groźba odwetowych decyzji administracyjnych z Waszyngtonu, irlandzki sektor lotniczy nie może mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie.

Waszyngton po raz kolejny udowadnia, że w sprawach własnych interesów gospodarczych nie bierze pod uwagę pragmatyki czy elastyczności swoich europejskich sojuszników, wybierając pozycję dyktowania warunków z pozycji siły.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC 4300streetcar

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Tomasz Grodecki o Da
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.