Zmoknięty i w zatłoczonym autobusie, ale za to za 9 €

Wiele osób z Irlandii ucieszy takie rozwiązanie, przede wszystkim te, które w dojazdach do pracy korzystają z transportu publicznego, czyli autobusów, tramwajów, kolejki dojazdowej i pociągów.

Partia Pracy proponuje, aby w kraju wprowadzić niemiecki model finansowania transportu publicznego, więc ten utrzymywany byłby z pieniędzy pochodzących ze Skarbu Państwa, a użytkownik płaciłby miesięcznie zaledwie 9 € i korzystał z niego do woli. Taki bilet byłby ważny we wszystkich państwowych i półpaństwowych spółkach z udziałem Skarbu Państwa, ale też u niektórych przewoźników prywatnych.

Wg Partii Pracy, bilet miesięczny w kwocie 9 € lub nieco wyższej, byłby przepustką do jazdy wszystkimi autobusami miejskimi, podmiejskimi i dalekobieżnymi Bus Éireann, Dublin Bus, ale też w Dart, Luas i Irish Rail.

Tu jednak pojawia się pewien problem, ponieważ urzędnicy odpowiedzialni za transport oszacowali, iż przy takim rozwiązaniu budżet państwa zmuszony byłby do przekazania firmom transportowym, ale tylko tym świadczącym usługi w miastach, w kwocie 411 mln €. Krajowy Urząd ds. Transportu uważa, że nie można jeszcze oszacować, jak wówczas zmniejszy się ilość samochodów prywatnych na ulicach, a i czy takie obciążenie ze zwiększonym ruchem pasażerskim, nie będzie odbijać się na terminowym realizowaniu przewozów.

Partia Pracy wierzy jednak, że poprzez obniżenie kosztów podróży, uda się zmienić nawyki podróżowania w Irlandii i w ten sposób diametralnie obniżyć emisję CO2 pochodzącą z samochodów.

Na marginesie można dodać, że ok. 80% osób biorących udział w różnego typu ankietach prasowych odpowiada, iż chętniej skorzystają z transportu publicznego, jeżeli miesięczny koszt wynosić będzie kilkanaście euro, a uprawnieni będą w ten sposób do korzystania ze wszystkich państwowych i półpaństwowych środków transportu miejskiego i międzymiastowego.

*

Typowe, bo tyle mogę powiedzieć, a nie myślałem, że zrobię to w stosunku do Partii Pracy. Pamiętam, jak we wstępnych rozmowach z liderką Partii Pracy, kiedy zapraszałem ją do audycji Studio Dublin, wydawała się nader poukładaną osobą i realizującą precyzyjny plan. O Ivanie Bacik wciąż mam takie zdanie, aczkolwiek muszę dodać, iż jej ugrupowanie ponownie, a dokładnie tak samo, jak robi to minister środowiska Eamon Ryan, zaczyna od końca. Ileż razy mam jeszcze powiedzieć, że jeżeli chcecie osiągnąć sukces, dajcie społeczeństwu sprawny transport, wyślijcie na miejskie ulice setki autobusów, zwiększcie ilość wagonów tramwajowych i ilość kursów pociągów. W okresie przejściowym obniżcie koszt jednorazowego biletu do 1 €, a dopiero po zauważalnym wzroście podróży powiedzcie, że mieszkańcy Irlandii zapłacą za to wszystko 9 € miesięcznie.

W innej formule – więc po wprowadzeniu biletu miesięcznego, bez zmiany sposobu funkcjonowania transportu publicznego będziecie mieli chwilowy zachwyt, a następnie, w wypełnionych po brzegi autobusach i tramwajach, ale też na zatłoczonych przystankach zniechęcenie i cała inicjatywa pójdzie jak krew w piach.

Bogdan Feręc

Źr: Business Post

Photo by Fabrício Severo on Unsplash

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Zajęty, jak bezrobo
Abonament telewizyjn