Zielona fala znów rośnie? Partia Zielonych zapowiada powrót do rządu
Po dotkliwej porażce w ostatnich wyborach powszechnych Partia Zielonych próbuje odzyskać polityczny oddech i nie ukrywa ambicji powrotu do władzy. Podczas dorocznej konferencji w Kilkenny lider ugrupowania Roderic O’Gorman ogłosił, że „fala zielonej energii znów rośnie”, wskazując na niedawne zwycięstwo Hannah Spencer w wyborach uzupełniających w Manchesterze jako dowód, że proekologiczne przesłanie może znów zdobywać poparcie.
Wystąpienie relacjonowane przez RTÉ miało wyraźnie mobilizacyjny charakter. O’Gorman przyznał, że po utracie 11 z 12 mandatów w Dáil partia stoi przed długą drogą odbudowy, jednak podkreślił, że obecna sytuacja polityczna sprzyja powrotowi Zielonych do gry. Lider partii zarzucił rządowi wycofywanie się z kluczowych zobowiązań środowiskowych, które, jak argumentował, nie były zapowiadane w programach wyborczych Fianna Fáil i Fine Gael. „Ludzie widzą, co się dzieje” – stwierdził, wskazując na ograniczanie działań w obszarze klimatu, ochrony przyrody i jakości wody.
O’Gorman nie szczędził też ostrych słów pod adresem gabinetu, oskarżając go o bezczynność i „maskowanie braku kierunku performatywnymi gestami”. Krytyce poddał m.in. sposób podejścia do regulacji mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia, określając rządowe działania jako odkładanie problemu na później. W jego ocenie polityka migracyjna stała się polem przerzucania odpowiedzialności na osoby znajdujące się w trudnej sytuacji.
Jednocześnie Zieloni zapowiadają nowy plan strategiczny, którego celem jest odzyskanie mandatów w samorządach, w Dáil oraz w Parlamencie Europejskim. Partia chce zwiększyć liczbę członków, poprawić finansowanie i mówić konkretniej o swoich propozycjach.
Wiceprzewodnicząca partii Hazel Chu wskazała, że mimo rosnącego bogactwa kraju codzienne życie wielu obywateli staje się „bardziej zatłoczone, droższe i niepewne”. Zieloni zamierzają odpowiadać na te wyzwania poprzez rozwój transportu publicznego, w tym projekty takie jak linia Waterford–Wexford, Finglas Luas czy Galway BusConnects. Według Chu bezpieczne trasy rowerowe nie są elementem sporów kulturowych, lecz kwestią realnej mobilności młodych ludzi.
W wystąpieniach nie zabrakło także odniesień do polityki międzynarodowej. O’Gorman krytykował działania prezydenta USA Donalda Trumpa, twierdząc, że jego decyzje mają konsekwencje także dla Europy i Irlandii. Odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie, lider Zielonych podkreślił, że choć reżim w Teheranie ponosi odpowiedzialność za represje wobec własnych obywateli, motywacje Waszyngtonu nie wynikają z troski o Irańczyków.
Mimo ostrej krytyki obecnego rządu sygnał wysłany z Kilkenny był jednoznaczny i Partia Zielonych nie zamierza pozostawać na marginesie. Wielu delegatów deklarowało gotowość do ponownego wejścia do koalicji rządowej, ale pod warunkiem realnego wpływu na program przyszłego gabinetu i gwarancji wdrożenia kluczowych postulatów.
Ambicje są wyraźne. Zieloni chcą wrócić do centrum decyzji, argumentując, że bez nich polityka klimatyczna i społeczna będzie dryfować. Pytanie nie brzmi więc, czy chcą współrządzić, bo to jest jasne, lecz czy przekonają wyborców, że ich obecność w rządzie jest dziś koniecznością, a nie kolejnym eksperymentem.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
