Zamknięcie Cieśniny Ormuz grozi globalną recesją na miarę 2008 roku
Bliskowschodni konflikt zbrojny, który gwałtownie zaognił się pod koniec lutego wraz z rozpoczęciem operacji wojskowych USA i Izraela przeciwko Iranowi, uderzył w najczulszy punkt globalnej gospodarki.
W odpowiedzi na ataki na Teheran oraz inne kluczowe miasta Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie tylko przeprowadził operacje odwetowe na amerykańskie obiekty wojskowe w regionie Zatoki Perskiej, ale podjął decyzję o strategicznej blokadzie. Zamknięcie Cieśniny Ormuz dla statków powiązanych z USA, Izraelem i ich sojusznikami postawiło świat na krawędzi bezprecedensowego kryzysu energetycznego.
Z analizy przygotowanej przez Rapidan Energy Group, na którą powołuje się agencja Bloomberg, wyłania się dramatyczny obraz konsekwencji, jakie niesie za sobą ten geopolityczny paraliż. Jeśli kluczowy szlak żeglugowy pozostanie zablokowany do sierpnia, światowej gospodarce grozi recesja porównywalna z wielkim kryzysem finansowym z 2008 roku. Analitycy stworzyli dwa główne scenariusze rozwoju wydarzeń, z których każdy oznacza potężne turbulencje dla rynków paliwowych.
Wersja uznawana przez ekspertów za wariant optymistyczny zakłada, że dyplomacja lub działania militarne pozwolą na odblokowanie cieśniny w lipcu. Nawet przy takim obrocie spraw skutki będą dotkliwe:
- Wzrost cen: Cena spotowa ropy naftowej typu Brent osiągnie latem poziom bliski 130 dolarów za baryłkę.
- Tąpnięcie popytu: Analitycy spodziewają się średniego spadku globalnego popytu na ropę o 2,6 miliona baryłek dziennie, wywołanego drastycznym wzrostem kosztów.
Jeżeli natomiast żegluga przez Cieśninę Ormuz pozostanie niemożliwa aż do końca lata, sytuacja wymknie się spod kontroli. W tym wariancie deficyt podaży ropy naftowej w trzecim kwartale roku drastycznie wzrośnie, osiągając poziom aż 6 miliardów baryłek dziennie. Taka wyrwa w globalnych dostawach musiałaby doprowadzić do racjonowania paliw i gwałtownego wyhamowania produkcji przemysłowej na całym świecie.
Choć obecna sytuacja makroekonomiczna na starcie konfliktu była stabilniejsza niż w latach 70. czy w okresie 2007–2008, eksperci ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Silniejszy punkt wyjścia nie neutralizuje ryzyka, że ciągłe, gwałtowne skoki cen ropy pogłębią wrażliwość finansową państw i uruchomią lawinę bankructw.
Blokada Cieśniny Ormuz pokazuje jednak, jak kruche są fundamenty współczesnej wymiany handlowej. Nawet jeśli konflikt militarny uda się wygasić w najbliższych tygodniach, rynki surowcowe będą lizać rany przez wiele miesięcy, a konsumenci na całym świecie odczują skutki irańskiej blokady we własnych portfelach.
Bogdan Feręc
Źr. TASS
Photo by Planet Volumes on Unsplash
