Utopijna dobrowolność: Krajowy dowód tożsamości wprowadzany tylnymi drzwiami – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Utopijna dobrowolność: Krajowy dowód tożsamości wprowadzany tylnymi drzwiami

Oficjalny debiut nowego Rządowego Portfela Cyfrowego (Government Digital Wallet) przedstawiany jest w blasku technologicznego triumfu i bezdyskusyjnej wygody. Przeniesienie praw jazdy, paszportów czy aktów urodzenia do pamięci smartfona ma być naturalnym krokiem naprzód – ewolucją, którą znamy już z codziennego korzystania z biletów lotniczych czy kart płatniczych.

Pod płaszczykiem nowoczesności, wymuszonej unijnym prawem, kryje się jednak fundamentalna zmiana w relacji między rządem a obywatelem. Istnieje uzasadnione ryzyko, że system ten głęboko i nieodwracalnie przekształci naszą wolność osobistą oraz prawo do prywatności w system kontroli, a nawet opresji.

Widmo „obowiązkowej nieobowiązkowości”

Kluczowe pytanie, przed którym stoimy, nie brzmi, czy nowa aplikacja ułatwi nam życie, ale czy z czasem stanie się ona obligatoryjna dla każdego z nas. Rządowe solenne zapewnienia o pełnej opcjonalności i zachowaniu tradycyjnych, analogowych metod weryfikacji budzą uzasadniony sceptycyzm. Irlandzka administracja ma bowiem bardzo słabą reputację, jeśli chodzi o dotrzymywanie słowa w tym obszarze.

Wystarczy cofnąć się do 2017 roku i niesławnego sformułowania Reginy Doherty o Karcie Usług Publicznych (PSC) – miała być ona „obowiązkowa, ale nie obligatoryjna”. Teoretycznie PSC, będąca scentralizowanym repozytorium danych mającym usprawnić dostęp do usług państwowych, była dobrowolna. W praktyce urzędy szybko uczyniły z niej narzędzie bezwzględnego nacisku:

  • Pewna kobieta przez 18 miesięcy była pozbawiona należnej jej emerytury, ponieważ odmówiła wyrobienia karty.
  • Posiadanie PSC zaczęło być bezprawnie wymagane przy tak podstawowych czynnościach, jak np. zapisy na egzamin na prawo jazdy.
  • Osobom, które domagali się alternatywnej weryfikacji, rzucano kłody pod nogi, sugerując osobiste stawiennictwo w placówce oddalonej nawet o 100 kilometrów.

Czy ktokolwiek ma złudzenia, że z tym Cyfrowym Portfelem nie stanie się dokładnie to samo? Trudno nie wyobrazić sobie scenariusza, w którym państwowy portal, owszem, pozwoli na przesłanie tradycyjnego zdjęcia paszportu, ale system wyświetli komunikat: Aby kontynuować tę ścieżkę weryfikacji, prosimy o osobiste stawiennictwo w biurze regionalnym w godzinach od 9:30 do 16:00, z wyłączeniem przerwy obiadowej. Cyfrowy przymus zostanie wprowadzony więc nie wprost, lecz poprzez celowe projektowanie procedur tak, by były one dla tradycjonalistów maksymalnie uciążliwe.

Demontaż tradycji prawa zwyczajowego

W Irlandii nigdy nie istniała kultura powszechnego, przymusowego posiadania dowodów osobistych. Przez pokolenia wierni pozostawaliśmy brytyjskiej tradycji common law, zgodnie z którą wolnego obywatela nie można zmusić do legitymowania się bez wyraźnej, prawnej przyczyny, a tym bardziej do noszenia dokumentów przy sobie przez cały czas.

                 MODEL KONTROLI TOŻSAMOŚCI W EUROPIE
  
  [Tradycja Anglo saska / Common Law]   VS   [Model Centralistyczny UE]
  - Brak przymusu legitymowania się          - Scentralizowana ewidencja
  - Wolność od stałego nadzoru               - Cyfrowy ślad każdej transakcji
  - Autonomia jednostki                      - Domyślna cyfryzacja usług

Unijne rozporządzenia wprowadzające Portfele Tożsamości Cyfrowej reprezentują zupełnie inną, kontynentalną filozofię – głęboko zcentralizowaną i opartą na stałej kontroli. Przeniesienie wszystkich kluczowych atrybutów naszej tożsamości do jednego, rządowego ekosystemu oznacza, że de facto zgadzamy się na narodowy dowód osobisty. Co gorsza, proces ten odbywa się tylnymi drzwiami, bez szerokiej, uczciwej debaty publicznej o długofalowych konsekwencjach społecznych.

Zagrożenie dla prywatności i brak gwarancji

Biurokracja z natury dąży do optymalizacji i centralizacji – z punktu widzenia urzędnika państwowego czy rządowego systemu informatycznego, zarządzanie człowiekiem za pomocą jednej aplikacji jest szczytem efektywności. Jednak ceną, jaką za to zapłacimy, jest radykalne obniżenie poziomu naszej prywatności.

Zarówno unijne przepisy, jak i litera prawa krajowego jasno stanowią, że dostęp do rynku pracy, usług publicznych i prywatnych oraz swoboda prowadzenia działalności gospodarczej nie mogą być w żaden sposób ograniczane dla osób, które odmówią korzystania z tożsamości cyfrowej. W swoim niedawnym liście do Departamentu Wydatków Publicznych i Reform Irlandzka Rada Swobód Obywatelskich (ICCL) wprost zadała retoryczne, ale ważne pytanie: Skoro w przeszłości departamenty potrafiły bezprawnie odcinać obywateli od świadczeń socjalnych, by wymusić posłuszeństwo, to który minister zagwarantuje dziś, że portfel nie stanie się de facto przymusowy? Kto zmusi prywatne korporacje czy inne państwa członkowskie do honorowania tradycyjnych dokumentów?

Jeśli – patrząc realnie – końcowym efektem wdrożenia tej technologii będzie sytuacja, w której bez aplikacji w telefonie nie załatwimy sprawy w urzędzie ani nie przekroczymy granicy wewnątrz UE, to opowieści o „pełnej dobrowolności” można włożyć między bajki.

Potrzeba uczciwej debaty

Większość z nas, skuszona wygodą, ostatecznie pobierze i zainstaluje Rządowy Portfel Cyfrowy. Nie wolno nam jednak robić tego bezrefleksyjnie. Architektura zarządzania tym narzędziem musi być transparentna, stale kontrolowana pod kątem bezpieczeństwa danych, ale przede wszystkim – musi bezwzględnie szanować prawa człowieka i wolności obywatelskie.

Zamiast technokratycznego samozachwytu, potrzebujemy dziś otwartej, szczerej i twardej dyskusji o granicach apetytu państwa na nasze dane. Musimy precyzyjnie określić, jakie ambicje wobec tego narzędzia mają poszczególne resorty rządu, zanim technologia ta nieodwracalnie zmieni nas z wolnych mieszkańców Europy w stale monitorowanych użytkowników państwowego systemu przymusu.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Vitaly Gariev on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Strategia czy iluzja
Kryzys na irlandzkic
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.