Seks za czynsz. Mroczna strona kryzysu mieszkaniowego dotyka studentów
Widmo braku dachu nad głową przed rozpoczęciem roku akademickiego od lat stanowi zmorę młodocianych adeptów nauki. Zjawisko oferowania zakwaterowania w zamian za świadczenia seksualne nie jest na rynku nieruchomości nowością. W Irlandii nasila się ono cyklicznie wraz ze zbliżającym się wrześniem i październikiem. Najnowsze dane pokazują jednak, że skrajny deficyt lokali spycha najsłabszych uczestników rynku w jeszcze większą bezbronność, przyjmując wysoce niepokojący wymiar.
Przerażająca statystyka i głosy oburzenia
Z badania przeprowadzonego przez Irlandzką Radę Studentów Zagranicznych (ICOS) na grupie 512 osób pochodzących z 64 państw wyłania się ponury obraz realiów, z jakimi stykają się przyjezdni. Aż 5% respondentek zadeklarowało, że bezpośrednio spotkało się z ofertą wynajmu pokoju za seks lub natrafiło na tego typu ogłoszenie podczas poszukiwania lokum w Irlandii.
Liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald odnosząc się do tych doniesień na forum parlamentarnym, określiła praktykę wykorzystywania kryzysu do wymuszania usług seksualnych mianem „zdecydowanie nowego dna”. W ostrej wypowiedzi zarzuciła władzom brak kontroli nad rynkiem oraz brak skutecznej strategii osłonowej dla osób zagrożonych wykluczeniem mieszkaniowym.
Systemowy chaos i kontrowersyjne recepty
Debata wokół patologii rynkowych szybko przeniosła się na poziom krytyki rządowej polityki przestrzennej. Zdaniem opozycji państwowe programy mieszkaniowe znajdują się w stanie swobodnego upadku, a proponowane rozwiązania mają charakter wyłącznie pozorny.
Jednym z dyskutowanych pomysłów na złagodzenie deficytu lokali jest liberalizacja przepisów planistycznych. Rząd rozważa wprowadzenie zwolnień z obowiązku uzyskiwania pozwolenia na budowę niezależnych obiektów mieszkalnych o powierzchni do 40 metrów kwadratowych w przydomowych ogrodach. Minister stanu ds. planowania John Cummins broni tego rozwiązania, określając je jako „praktyczne i rozsądne” wsparcie m.in. dla młodych dorosłych szukających niezależności, choć zastrzega jednocześnie, że nie stanowi ono uniwersalnego remedium na głęboki kryzys.
Z kolei Mary Lou McDonald skwitowała pomysł budowy ogrodowych dobudówek wprost: traktowanie takich środków jako oręża w walce zapaścią mieszkaniową jedynie potwierdza nieudolność systemowej reakcji państwa.
Rzeczywistość kontra deklaracje
W odpowiedzi na zarzuty premier Micheál Martin wskazywał na wskaźniki świadczące o poprawie sytuacji na rynku nieruchomości w porównaniu z okresem z 2020 roku. W starciu z twardymi danymi ankietowymi deklaracje te brzmią jednak mało przekonująco dla studentów, dla których alternatywą dla rezygnacji z edukacji staje się niepotrzebne ryzyko i wystawienie na nadużycia.
Proceder uzależniania dachu nad głową od zbliżeń intymnych, obnaża najgłębsze pęknięcia w strukturze społeczno-gospodarczej. Dopóki podaż bezpiecznych i przystępnych cenowo mieszkań dla młodzieży akademickiej pozostanie na dramatycznie niskim poziomie, żerujący na zdesperowanych żądania będą powracać z każdym nowym rokiem akademickim.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Alex Tyson on Unsplash
