Prawnicza przyszłość w cieniu semteksu. Mroczne kulisy zatrzymania przy irlandzkiej granicy
Rzeczywistość potrafi pisać scenariusze, których nie powstydziliby się twórcy mrocznych thrillerów politycznych. Wiadomość o przejęciu ładunku wybuchowego w rejonie przygranicznym z reguły przywodzi na myśl porachunki grup przestępczych lub cienie niespokojnej przeszłości Ulsteru. Tym razem jednak na pierwszym planie nie stoi związany z półświatkiem recydywista, lecz 25-letnia adeptka prawa, przed którą otwierały się drzwi do prestiżowej kariery adwokackiej.
Późnym wieczorem w miniony piątek przed Sądem Rejonowym w Trim zapadła decyzja, która wstrząsnęła opinią publiczną po obu stronach irlandzkiej granicy. Mieszkająca na co dzień z ojcem w spokojnej miejscowości Clane w hrabstwie Kildare Isobella Perrie Sullivan, usłyszała zarzut posiadania materiałów wybuchowych. Zarzut o tyle ciężki, że poparty bezpośrednim dowodem odnalezionym w prowadzonym przez nią pojeździe.
Zwykła kontrola drogowa, niezwykłe znalezisko
Do zatrzymania doszło w minioną środę na trasie N2 w miejscowości Aclint w pobliżu Carrickmacross, na terenie hrabstwa Monaghan. Członkowie specjalnej jednostki dochodzeniowo-śledczej Gardy zatrzymali samochód kierowany przez 25-latkę. Rutynowe przeszukanie pojazdu natychmiast zmieniło swój charakter, gdy na tylnej kanapie funkcjonariusze natrafili na podejrzaną torbę.
Wewnątrz znajdował się kompletny zestaw gotowy do detonacji, w tym moduł zasilania, spłonka oraz substancja, którą śledczy zidentyfikowali jako Semtex – wojskowy materiał wybuchowy o ogromnej sile rażenia, od lat kojarzony z najgroźniejszymi aktami. Powaga sytuacji wymagała natychmiastowego wezwania Służby Saperskiej Sił Obronnych (EOD). Wojskowi eksperci po przebadaniu konstrukcji jednoznacznie potwierdzili, że ładunek był w pełni sprawny i stanowił realne zagrożenie.
Formalne przedstawienie zarzutów oraz odczytanie ostrzeżenia miało miejsce na posterunku w Dundalk. Stamtąd sprawa trafiła do sądu w Trim na nadzwyczajne, wieczorne posiedzenie.
Procesowy spór o wolność
Przed obliczem sędziego Raymonda Finnegana doszło do ostrego starcia argumentów. Przedstawiciel Gardy stanowczo sprzeciwił się możliwości wyjścia podejrzanej na wolność. Wskazywał nie tylko na stopień szkodliwości społecznej zarzucanego czynu, ale również na wymiar grożącej kary. W świetle irlandzkiego prawa za posiadanie materiałów wybuchowych grozi kara do 14 lat pozbawienia wolności.
Reprezentujący oskarżoną mecenas Gavin Booth z kancelarii Phoenix Law budował linię obrony wokół dotychczasowego ustabilizowanego trybu życia klientki. Podkreślał jej nienaganną przeszłość, fakt zamieszkiwania z ojcem oraz zaawansowany etap studiów prawniczych, mających zwieńczyć się uzyskaniem prawa do wykonywania zawodu adwokata.
Ostatecznie sędzia Finnegan przychylił się do wniosku obrony, wyznaczając jednak bezprecedensowo rygorystyczne warunki kaucji:
- Sankcja finansowa: wymóg przedstawienia niezależnego poręczenia majątkowego w kwocie 15 tysięcy euro,
- Ograniczenia swobody przemieszczania: natychmiastowe oddanie paszportu oraz ścisła godzina policyjna obowiązująca od 21:00 do 07:00,
- Nadzór policyjny: stały kontakt telefoniczny z organami ścigania oraz obligatoryjne, codzienne meldowanie się na posterunku Gardy w Naas.
Pytania bez odpowiedzi
Sprawa Isobelli Perrie Sullivan stawia więcej pytań niż odpowiedzi. Co sprawiło, że osoba przygotowująca się do pracy w charakterze prawnika, znalazła się w posiadaniu uzbrojonego ładunku wybuchowego na strategicznej trasie w pobliżu granicy? Czy była jedynie nieświadomym kurierem, czy też częścią szerszej, głębiej zakrojonej intrygi?
Na odpowiedź przyjdzie nam poczekać. Podejrzana opuściła areszt za kaucją, jednak jej pobyt na wolności ma charakter czysto tymczasowy. Kolejny rozdział tego sądowego dramatu napisze Sąd Rejonowy w Monaghan, gdzie sprawa zostanie oficjalnie rozpatrzona w najbliższy poniedziałek.
Bogdan Feręc
Źr. Independent/RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE
