Rozpad udawanych związków

Udawane szczęście w związku to sytuacja, w której jedna lub obie osoby sprawiają wrażenie, że są szczęśliwe i zadowolone z relacji, mimo że w rzeczywistości mogą istnieć problemy, nieporozumienia lub nierozwiązane konflikty.

Takie sytuacje mogą być napędzane z różnych źródeł, w tym strachem przed konfrontacją, chęcią unikania konfliktu, presją społeczną czy obawą przed utratą partnera. Udawane szczęście, jako zjawisko w związku, wcale nie najeży do rzadkości, a czasami prowadzi do zwiększenia napięcia i w dłuższej perspektywie nawet do frustracji. Nie rozwiązuje ono istniejących problemów ani też nie umożliwia autentycznego rozwoju relacji. Długotrwałe udawanie szczęścia może prowadzić natomiast do zagubienia tożsamości, obniżenia poczucia własnej wartości i poczucia oszustwa wobec samego siebie lub wobec partnera.

Ważne jest, aby w związku panowała otwartość, szczerość i zdolność do komunikacji. Jeśli istnieją problemy, warto dążyć do ich rozwiązania poprzez rozmowę i wspólną pracę nad relacją, gdyż ich brak, a i próby zachowania pozorów szczęścia, mają możliwość wywołania wzrostu negatywnych emocji i w efekcie do osłabienia związku, a następnie do jego rozpadu.

Rozpad związków małżeńskich, ale też tych nieformalnych może mieć wiele przyczyn, związanych zarówno z czynnikami indywidualnymi, jak i zewnętrznymi. Określa się je kilkoma głównymi przyczynami, w tym wymieniony już brak otwartej i skutecznej komunikacji, co może prowadzić do nierozwiązywalnych problemów, które z czasem całkowicie destabilizują związek. Jest też powód, który występuje rzadko, ale również się pojawia i są to różne wartości, chociaż obecnie, i ta przyczyna w wielu związkach zaczyna być dominującą. Cele życiowe i własne priorytety, które są wprowadzane do realizacji albo realizowane bez omówienia z partnerem, to także spirytus movens początkowego braku zrozumienia przeradzającego się w konflikt.

Wiele zależy od tego, czy partnerzy mają wspólne aktywności lub pasje, chociaż w takich przypadkach związek może stać się monotematyczny i po prostu nudny, co stopniowo zaczyna wpływać na jego trwałość. Oczywiście nie można przesądzać, iż tak dzieje się w każdym związku, bo pasje mogą być spoiwem, które daje trwałość relacji.

Nieumiejętne rozwiązywanie konfliktów, włącznie z agresją lub unikaniem problemów, może prowadzić do pogłębiania się nieporozumień, a niedobór zaangażowania, gdy jedna lub obie strony nie angażują się w związek wystarczająco mocno, także ma potencjał powodowania uczucia zaniedbania i emocjonalnego dystansu. Jednak jednym z najważniejszych czynników, jaki w rozmowie ze mną określiła dr psychologii Aneta Majdan, są zdrady, bo mogą poważnie nadwyrężyć zaufanie i poczucie bezpieczeństwa w związku, prowadząc do jego rozpadu. Na podobnym poziomie oddziaływania specjalistka postawiła również kwestie finansowe, w tym niezgodność w podejściu do zarządzania domowym budżetem czy długami, gdyż i one mogą powodować duże napięcia.

Wiele zależeć może też z sytuacji rodzinnych, więc wtrącania się najbliższych członków rodziny do związku, a głównie ma to miejsce u młodych małżeństw, chociaż i w związkach nieformalnych. Wpływ rodziny, społeczeństwa czy kultury może wpływać na związek, czasem zaburzając, a nawet utrudniając zachowanie jego trwałości. Co istotne, problemy, o których wcześniej była mowa, przekładają się bardzo często na życie intymne partnerów, a cierpieć może na tym również intymność emocjonalna. W takich sytuacjach trudno jest o zbliżenie stanowisk, uzgodnienie wspólnej ścieżki dochodzenia do stabilizacji i na koniec utrzymania związku.

Częstymi przypadkami są obecnie oddziaływania czynników zewnętrznych, a innych od wpływów rodziny oraz znajomych, więc np. choroby, utrata pracy, problemy zdrowotne lub kryzysy związane z finansami, a wtedy wywierają istotną presję na związki, prowadząc do ich rozkładu. Jest też kwestia dojrzałości, a może bardziej niedojrzałości emocjonalnej, kiedy partnerzy nie radzą sobie z własnymi namiętnościami i potrzebami, więc one również mogą sprawiać trudności w budowaniu zdrowego związku.

Kolejną z długiej listy wymienionych przez dr Majdan sytuacji kryzysowych są też lata przeżyte we wspólnym związku, a ściśle rzecz ujmując zmieniające się priorytety, które pojawiają się np. w wyniku zmiany zawodu, sposobu życia, narodzin dzieci czy innego rodzaju przełomów, wówczas priorytety partnerów mogą zacząć się znacząco rozmijać.

Niekiedy w związkach pojawia się brak akceptacji i wsparcia ze strony partnera, kiedy wzajemnie zaczynają w sobie widzieć prawie wyłącznie wady, przestają się jednostronnie lub wzajemnie akceptować takimi, jakimi są, lub brakuje wsparcia w trudnych momentach, a na tym także związek może cierpieć.

Na zakończenie naszej rozmowy dr Aneta Majdan powiedziała:

– Warto zrozumieć, że każdy związek jest unikalny i różni się kontekstem, historią i osobowościami partnerów. Rozpad związku może być więc wynikiem skomplikowanej kombinacji tych i innych czynników. Ważne jest, aby nad każdym związkiem pracować, komunikować się, rozwijać się razem i podejmować wysiłki w celu rozwiązania problemów, jeśli się pojawią. W niektórych przypadkach, mimo podejmowanych prób ratowania związku, niezależnie jakim jest, rozstanie może okazać się najlepszym rozwiązaniem i to dla obu stron.

Na podstawie rozmowy z dr Anetą Majdan – Bogdan Feręc

Photo by Nathan Dumlao on Unsplash

Udostępnij:
ZNAJDŹ NAS:
Irlandia śledzi poc
Zielony dzień sądu