Odwrócić złą kartę

Politycy, nawet ci idący ze sobą ręka w rękę, mają inne poglądy na to, jak przekonać do siebie i swoich ugrupowań wyborców, więc Leo Varadkar bryluje w mediach, natomiast Micheál Martin postawił na wizyty gospodarskie.

Obecnie premier Martin przemierza kraj wszerz i wzdłuż, więc pojawia się w najmniejszych nawet miejscowościach, gdzie pochyla się nad problemami ludzi, zamiast siedzieć w swoim gabinecie i podjąć próbę zapobiegania kryzysowi. Micheál Martin ochoczo wizytuje szkoły, zakłady pracy, gospodarstwa rolne, a tam poklepuje po plecach, uśmiecha się, obiecuje i zapewnia, jednak z takich działań niewiele wynika, bo ludzie wciąż pamiętają, że to Fianna Fáil wpędziła w Irlandię w głęboki kryzys z 2008 roku, a i spowodowała emigrację na wysokim poziomie.

Co ważne, wiele osób w mediach społecznościowych podkreśla, że tego ugrupowaniu Fianna Fáil nie powinno się zapomnieć, iż nie są partią zdolną rozwiązać problemy Irlandii, więc dać wyraz podczas głosowania.

Co istotne, ostatnie lata, bo zarówno współpracy parlamentarnej, jak i obecnie tworzenia rządu koalicyjnego, nie dały nic, więc kryzysy, jakie obserwowane były na wyspie, w tym mieszkaniowy i służby zdrowia, wyłącznie się pogłębiają.

Niektórzy chcą również obciążać za falę samobójstw, jaka miała miejsce po 2008 roku partię Micheála Martina, ale tu należy ich ostrzec, że nikt i nic nie jest w stanie określić, iż to właśnie to ugrupowanie odpowiedzialne jest za potwierdzoną ilość śmierci samobójczych. Ważne jest też, że tę kwestię podchwyciły nieliczne na wyspie media opozycyjne do gabinetu, jednak z dużą rozwagą należy podejść do twierdzeń, iż to Fianna odpowiedzialna jest bezpośrednio z tymi wydarzeniami.

Istotne jest natomiast, iż społeczeństwo straciło zaufanie do Fianna Fáil, a partia ma obecnie jedne z najniższych notowań w historii, bo waha się ono w przedziale od 14 do 20 procent. To właśnie skierowało Micheála Martina na drogę ku społeczeństwu i sprawdza on, „jak się jemu żyje”, a i próbuje łagodzić zły wizerunek partii, którą kieruje.

Niestety w tych działaniach nie widać chyba nadziei, bo ludzie w kraju niezmiennie uważają, iż Fianna Fáil jest teraz partią skończoną i kolejny akt wyborczy będzie tego potwierdzeniem, a ugrupowanie osiągnie jeszcze gorszy wynik niż w poprzednich dwóch latach wyborczych.

Ludzie pamiętają też, że to Fianna Fáil chciała przepchnąć opłaty za wodę, a tylko nieugięta postawa społeczeństwa odwiodła polityków od planów opłat za wodę, jednak odpowiedzialną za ten stan rzeczy jest niezmiennie Fianna, co podkreśla się w wielu komentarzach.

Są też internetowe głosy, a te wyraźnie wskazują, jaką mają opinię na temat Fianna Fáil, czyli bez ogródek mówi się, że „nigdy już nie będę głosować na Fianna Fáil, za to, co zrobili wcześniej”. Są też słowa o niższej tonacji złości, więc, iż należy się zastanowić, czy na tę partię głosować, ale także w kontekście tego, co proponowano w latach ubiegłych, a co zostało zrealizowane.

Tym samym wydaje się, że Fianna Fáil nie może liczyć przy kolejnych wyborach na dobry wynik, nawet gdyby Micheál Martin przemaszerował Irlandię piechotą.

Bogdan Feręc

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська