Listopadowe zjawy, atomowe sny i długie wieczory z MIR-em
Listopad przynosi mgły, nostalgie i kubki gorącej herbaty. To także czas, gdy najlepiej zanurzyć się w świeżutkim numerze Magazynu MIR, który – jak zawsze – łączy lekkość, ironię i solidną porcję refleksji nad światem, w którym absurd goni sens, a sens udaje absurd. W najnowszym wydaniu zapraszamy w podróż po najbardziej zaskakujących zakątkach polsko-irlandzkiej rzeczywistości. Piotr
