Irlandia patrzy trzeźwo, gdy Bruksela gubi kompas. Nawet lojalni zaczynają się buntować
Irlandia długo była prymusem europejskiej klasy. Pilna, zdyscyplinowana, wierząca, że Bruksela, jak surowy, ale sprawiedliwy nauczyciel – wie lepiej. Ten mit właśnie pęka i to nie na marginesach debaty publicznej, lecz w samym sercu irlandzkiej polityki. Polityka najgłośniejszego głosu zawsze wygrywa, a dziś w Irlandii ten głos coraz częściej brzmi krytycznie wobec Unii Europejskiej. Nie histerycznie,
