Jak nie urok – to kapsuły łazienkowe paraliżują inwestycję stulecia
Saga związana ze wznoszeniem Narodowego Szpitala Dziecięcego powoli przestaje przypominać skomplikowane przedsięwzięcie inżynieryjne, a zaczyna wpisywać się w poetykę teatru absurdu. Pomnik państwowej opieszałości, mający niegdyś stanowić perłę w koronie krajowej medycyny pediatrycznej, natrafił na kolejny – jakże spektakularny – zator wykonawczy. Tym razem na drodze do mitycznego otwarcia stanęła materia niezwykle wręcz ważna dla
