Rosyjski ambasador trochę się rozpędził. Moskwa ostrzega Irlandię przed „poważnymi konsekwencjami”, ale Dublin nie jest rosyjską prowincją
Rosyjski ambasador w Dublinie Jurij Fiłatow po raz kolejny wszedł w rolę, która w dyplomacji jest szczególnie niewygodna i zamiast przedstawiciela państwa prowadzącego rozmowę z gospodarzem, zaczął brzmieć jak rzecznik Moskwy wydający ostrzeżenia pod adresem suwerennego państwa. Tym razem poszło o możliwość wejścia Irish Naval Service na pokład rosyjskiego statku podejrzewanego o działalność związaną z
