Zgaszone światła w prowincjonalnych szynkach. Powolny zmierzch kultowego elementu tożsamości Irlandii
Irlandzki pub nigdy nie był wyłącznie biznesem handlującym napojami. Przez pokolenia stanowił serce lokalnych społeczności, wiejski dom kultury, miejsce spotkań po pogrzebach, chrzcinach, ciężkim dniu pracy na roli czy fizycznym mozole. To tam tętniło życie towarzyskie, wymieniano poglądy i podtrzymywano tradycję mówionego słowa oraz muzyki. Dziś ten fundament irlandzkiej kultury topnieje w zastraszającym tempie, a
