Znika jeden z filarów irlandzkiej codzienności
Irlandia traci coś więcej niż sklepy, traci rytuał, zapach świeżo krojonej wołowiny, rozmowę przy ladzie, nazwisko nad drzwiami, które było tam od zawsze. Tradycyjne sklepy rzeźnickie zamykają się coraz częściej, a ich znikanie to nie chwilowa zadyszka, tylko długotrwały proces erozji lokalnego handlu. Dane Associated Craft Butchers of Ireland są bezlitosne. Dwadzieścia lat temu w kraju
