Festiwal „Moc Kwiatów” Cekcyn 2026. Wojciech Konikiewicz: „Pod Modrzewiem” Czesława Chabowskiego wciąż rośnie muzyka wolności. – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Festiwal „Moc Kwiatów” Cekcyn 2026. Wojciech Konikiewicz: „Pod Modrzewiem” Czesława Chabowskiego wciąż rośnie muzyka wolności.

Nie wszystkie festiwale rodzą się z potrzeby zarabiania wielkich pieniędzy i z wielkich budżetów z rozbudowanymi kampaniami promocyjnymi i strategiami przygotowywanymi przez zespoły specjalistów. Festiwal „Moc Kwiatów” to jedno z nielicznych wydarzeń powstałych z potrzeby serca, z przyjaźni ludzi połączonych muzyką i z przekonania, że kultura może rozwijać się tam, gdzie najważniejsze pozostają autentyczność, otwartość i spotkanie drugiego człowieka.

Festiwal „Moc Kwiatów” Cekcyn 2026. Wojciech Konikiewicz: „Pod Modrzewiem” Czesława Chabowskiego wciąż rośnie muzyka wolności.
Wojciech Konikiewicz podczas Mocy Kwiatów w Cekcynie w 2025 roku. Fot. arch. Festiwalu Moc Kwiatów

Właśnie taką historię ma Festiwal Mocy Kwiatów w Cekcynie. To wydarzenie, które za kilka dni odbędzie się już po raz siódmy i które na stałe wpisało się w muzyczny krajobraz Borów Tucholskich.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Wojciechem Konikiewiczem>>>

Kiedy dziś mówi się o „Mocy Kwiatów”, trudno oddzielić sam festiwal od miejsca, w którym się narodził. Cekcyn nie jest jedynie adresem zapisanym na plakacie. Jest częścią tej opowieści. To przestrzeń, gdzie muzyka spotyka naturę, gdzie scena nie została postawiona po to, aby stworzyć kolejne masowe widowisko, ale aby dać artystom i publiczności możliwość prawdziwego kontaktu.

A wszystko zaczęło się od człowieka, który od lat buduje wokół siebie atmosferę wolności, życzliwości i twórczego poszukiwania. Tym człowiekiem jest Czesław Chabowski.

Czesław Chabowski – gospodarz miejsca, które stało się muzycznym domem

W historii wielu wydarzeń kulturalnych pozostają nazwiska artystów, organizatorów i instytucji. Jednak są także osoby, których rola jest znacznie głębsza, choć często nie znajduje się na pierwszych stronach zapowiedzi. To ludzie, którzy tworzą fundament. Bez ich energii, wyobraźni i gotowości do działania wiele inicjatyw nigdy by nie powstało.

Czesław Chabowski – mecenas Festiwalu „Moc Kwiatów” w Cekcynie.

Taką postacią dla „Mocy Kwiatów” jest Czesław Chabowski.

Człowiek związany z ideami wolnościowego ruchu hippisowskiego w Polsce, który przez lata zachował w sobie przekonanie, że muzyka i spotkanie ludzi mogą zmieniać rzeczywistość. Jego gospodarstwo pod modrzewiem w Cekcynie stało się miejscem, gdzie artyści mogą przyjechać nie tylko zagrać koncert, ale także pobyć, porozmawiać i poczuć atmosferę, której coraz częściej brakuje w świecie wielkich imprez muzycznych.

Wojciech Konikiewicz, pomysłodawca i dyrektor artystyczny „Mocy Kwiatów”, wielokrotnie podkreśla, że

bez Czesława Chabowskiego ta historia nie miałaby szans się wydarzyć. To właśnie on stworzył przestrzeń, która stała się naturalnym domem dla festiwalu. Nie poprzez wielkie deklaracje, ale przez konkretne działania. Z własnej inicjatywy i własnym wysiłkiem przygotował między innymi scenę służącą wydarzeniu, pokazując, że kultura bardzo często rodzi się dzięki ludziom, którzy po prostu wierzą, że warto coś zrobić dla innych.

W czasach, kiedy wiele wydarzeń kulturalnych mierzy się przede wszystkim liczbą uczestników, zasięgami w mediach społecznościowych i komercyjnym potencjałem, Cekcyn pozostaje miejscem, gdzie liczy się coś innego. Jakość muzyki. Atmosfera. Rozmowa. Wspólne przeżywanie. To właśnie dlatego Moc Kwiatów ma swój niepowtarzalny charakter.

Od pomysłu do festiwalu. Jak narodziła się Moc Kwiatów

Historia festiwalu jest także historią spotkania dwóch pasji. Z jednej strony doświadczenia Wojciecha Konikiewicza, muzyka, kompozytora i artysty od lat obecnego na polskiej scenie, człowieka otwartego na różne gatunki i muzyczne eksperymenty. Z drugiej strony niezwykłego miejsca stworzonego przez Czesława Chabowskiego.

Impuls pojawił się po doświadczeniach związanych z Festiwalem Muzyki Elektronicznej. Wojciech Konikiewicz zobaczył w Cekcynie przestrzeń, która miała ogromny potencjał. Była natura, była publiczność, była swoboda i była ta najważniejsza rzecz – gotowość ludzi do słuchania muzyki, która nie zawsze mieści się w głównym nurcie. Pojawiła się więc myśl, aby stworzyć wydarzenie, które połączy różne muzyczne światy. Nie chodziło jednak o kolejny festiwal oparty na modzie, ale o stworzenie miejsca dla artystów, którzy mają coś do powiedzenia.

Pierwsza edycja Mocy Kwiatów odbyła się po pandemii, w czasie, kiedy środowisko muzyczne było wyjątkowo spragnione powrotu do normalności. Przez wiele miesięcy koncerty były niemożliwe, sceny stały puste, a muzycy i publiczność zostali pozbawieni tego, co dla obu stron jest najważniejsze: bezpośredniego spotkania.

Festiwal „Moc Kwiatów” i jego kameralna scena „Pod Modrzewiem”.

Dlatego początek festiwalu miał w sobie coś wyjątkowego. Nie było wielkiego budżetu ani rozbudowanej machiny organizacyjnej. Była za to piękna energia ludzi. Muzycy odpowiedzieli na zaproszenie, bo wiedzieli, że powstaje coś autentycznego. Publiczność pojawiła się, bo potrzebowała miejsca, w którym muzyka nie jest tylko tłem, ale głównym bohaterem.

Od tamtej chwili Moc Kwiatów rozwijała się z roku na rok. Dzisiaj, przy siódmej edycji, festiwal ma już wsparcie lokalnych instytucji, między innymi władz województwa kujawsko-pomorskiego oraz lokalnego ośrodka kultury, ale nadal zachował swój pierwotny charakter.

Wciąż jest spotkanie ludzi z muzyką blisko pięknej natury. To nadal jest Cekcyn, serce Borów Tucholskich z największą mandolinową orkiestrą świata Campanellą i scenę „Pod Modrzewiem” Czesława Chabowskiego.

Miejsce dla muzyki, która wymaga uwagi

Moc Kwiatów nigdy nie była festiwalem jednej stylistyki. Jego siłą od początku było łączenie różnych światów – muzyki elektronicznej, rocka, bluesa, jazzu, eksperymentu i brzmień nawiązujących do tradycji alternatywnej sceny.

Wojciech Konikiewicz dobiera wykonawców nie według chwilowej popularności, ale według artystycznej wartości. Wielu z zaproszonych muzyków to ludzie, których kariery budowane były przez lata, często poza głównym nurtem, ale z ogromnym dorobkiem i własnym językiem artystycznym.

Dlatego tegoroczna edycja, która odbędzie się w dniach 7–9 sierpnia 2026 roku pod Modrzewiem przy ulicy Wczasowej 46 w Cekcynie, zapowiada się jako kolejna muzyczna podróż przez różne przestrzenie dźwięku.

Siódma edycja – trzy dni spotkania z muzyką

Siódma edycja Mocy Kwiatów pokazuje, że idea, która narodziła się z potrzeby stworzenia miejsca dla muzyki niezależnej i szczerej, nie tylko przetrwała, ale zaczęła nabierać coraz mocniejszego kształtu. Festiwal w Cekcynie nie próbuje konkurować z wielkimi wydarzeniami odbywającymi się na stadionach i w największych miastach. Jego siła tkwi gdzie indziej – w bezpośrednim kontakcie, w atmosferze wspólnego przeżywania muzyki i w tym, że każdy artysta pojawiający się na scenie pod modrzewiem wnosi własną historię.

Wojciech Konikiewicz, tworząc program kolejnych edycji, pozostaje wierny jednej zasadzie: najważniejsza jest jakość artystyczna i autentyczność wykonawców. Nie chodzi o nazwiska budowane wyłącznie popularnością medialną, ale o ludzi, którzy mają własny język muzyczny, własną drogę i własną opowieść.

Dlatego program „Mocy Kwiatów” 2026 jest różnorodny, ale jednocześnie spójny. Łączy różne pokolenia muzyków, różne estetyki i różne doświadczenia. To festiwal, gdzie obok brzmień elektronicznych mogą pojawić się gitarowe emocje, obok rockowej energii – muzyczne eksperymenty, a obok doświadczenia scenicznych legend – świeżość artystów poszukujących.

Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 7–9 sierpnia 2026 roku „Pod Modrzewiem”, przy ulicy Wczasowej 46 w Cekcynie, w województwie kujawsko-pomorskim.

Screenshot

Muzyka bez granic i bez sztucznych podziałów

Pierwszy dzień festiwalu rozpocznie Dance Like Dynamite, w której centralną postacią jest wokalista i znakomity tekściach Krzysztof Sadowski. To grupa, która pokazuje, że współczesna muzyka rockowa nadal może być miejscem eksperymentu i artystycznej odwagi. Jej album „Litania kłamstw” to jeden z najlepszych rockowych polskich albumów ostatnich 10 lat! To właśnie takie zespoły są bliskie idei Mocy Kwiatów, ponieważ nie powtarzają gotowych schematów, ale szukają własnego sposobu wyrażania emocji.

Obok nich pojawią się Stare Dziady. Nazwa przewrotna, ale kryjąca za sobą muzykę pełną energii i doświadczenia. To przykład zespołu, który udowadnia, że dojrzałość artystyczna nie oznacza rezygnacji z buntu czy świeżości. Wręcz przeciwnie – często właśnie po latach muzycy potrafią powiedzieć najwięcej, bo mają za sobą życie, przeżycia i świadomość tego, co chcą przekazać.

Worms of Senses wpisują się w tę samą ideę poszukiwania. Ich obecność w Cekcynie pokazuje, że festiwal nie zamyka się w jednej stylistycznej szufladzie. To wydarzenie dla muzyki otwartej, dla brzmień wymagających skupienia i uważności.

Pierwszy dzień zakończy spotkanie Konrada Kucza i Mateusza Kwiatkowskiego,  artystów związanych z przestrzenią muzycznych eksperymentów i elektronicznych poszukiwań. To właśnie takie zestawienia pokazują wyjątkowość Mocy Kwiatów: tutaj różne muzyczne światy nie konkurują ze sobą, lecz rozmawiają.

Drugi dzień – od muzycznej opowieści do kosmicznych przestrzeni

8 sierpnia scena pod modrzewiem zabrzmi kolejnymi odcieniami muzyki. Ogień z Wody to propozycja odwołująca się do klimatu muzyki akustycznej, folkowej i posthipisowskiej w najlepszym tego słowa znaczeniu. To granie zakorzenione w naturze, w tradycji spotkania i wspólnego muzykowania. W kontekście Cekcyna ta obecność wydaje się niemal naturalna, bo doskonale współgra z miejscem, które od początku było budowane wokół idei wolności i bliskości człowieka z drugim człowiekiem.

Następnie publiczność spotka się z Formami Planet, projektem, który od lat przyciąga uwagę swoją oryginalnością i konsekwencją artystyczną. To muzyka, która nie zatrzymuje się na prostych rozwiązaniach, ale zaprasza słuchacza do wejścia w większą przestrzeń wyobraźni. W roli głównej mistrz gitary basowej, legendarny Piotr Pawłowski i wokalista nadświetlny, jak mawiam, Rafał Jurewicz, znany także z innej grupy Piotr Pawłowskiego The Shipyard!

Zwieńczeniem drugiego dnia będzie występ Marka Surzyna. To artysta o ogromnym doświadczeniu, muzyk poruszający się swobodnie między różnymi formami ekspresji. Jego obecność na festiwalu jest kolejnym dowodem na to, że Moc Kwiatów potrafi łączyć doświadczenie i świeżość, tradycję i poszukiwanie.

Finał, czyli powrót do źródeł energii

Ostatni dzień festiwalu będzie miał szczególny charakter.

9 sierpnia na scenie pojawi się Moskwa, zespół, który dla wielu słuchaczy pozostaje jednym z symboli niezależnej polskiej sceny. To muzyka wyrastająca z potrzeby szczerego przekazu, z czasów, kiedy rock był nie tylko gatunkiem, ale również sposobem wyrażania emocji i poglądów.

Po tym występie publiczność spotka się z Supersession, formacją, która czerpie z wielkiej tradycji muzyki rockowej i bluesowej. To będzie ukłon w stronę klasyki, ale jednocześnie pokazanie, że ta muzyka nadal żyje, jeśli trafia w ręce ludzi, którzy rozumieją jej ducha.

Kolejnym ważnym momentem finału będzie występ Robert Lighthouse Solo. Artysta, który od lat pozostaje wierny bluesowi i bezpośredniemu kontaktowi z publicznością, idealnie wpisuje się w charakter Mocy Kwiatów. Blues zawsze był muzyką prawdy – opowieścią o człowieku, jego doświadczeniach i emocjach.

Całość zakończy Jam Session – moment, który w pewnym sensie najlepiej oddaje filozofię całego festiwalu. Bo Moc Kwiatów nie jest tylko serią koncertów. Jest spotkaniem ludzi, którzy poprzez muzykę chcą być razem.

Cekcyn – miejsce, do którego warto przyjechać

VII odsłona Festiwalu „Mocy Kwiatów” A.D. 2026 będzie kolejnym rozdziałem historii, która zaczęła się od jednego miejsca i jednej wiary, że warto stworzyć przestrzeń dla muzyki prawdziwej.

Dzisiaj, po siedmiu edycjach, można powiedzieć, że Czesław Chabowski i Wojciech Konikiewicz stworzyli coś wyjątkowego. Nie kolejny produkt kulturalny, ale żywy organizm, który rozwija się dzięki ludziom. „Pod Modrzewiem” w Cekcynie spotykają się artyści i słuchacze, którzy wiedzą, że muzyka nadal może być rozmową. Nadal może być przeżyciem. Nadal może łączyć ludzi ponad podziałami.

Dlatego warto zapisać tę datę: 7–9 sierpnia 2026 roku.

Warto przyjechać do Cekcyna i to nie tylko po to, aby uczestniczyć w pasjonujących koncertach! Warto tak być dla atmosfery i prawdziwe spotkania ze świetlistymi ludźmi! Ta niezwykła energia, która od siedmiu lat rodzi się na scenie „Pod Modrzewiem” Czesława Chabowskiego, wciąż przyciąga i zaraża. Dobrem i światłem!

Tomasz Wybranowski

Autorzy:

Tomasz Wybranowski

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Nowy triumwirat, czy
Systemowa porażka r
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.