Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Czas na Polskę Mentzena … i moją. Odpowiadam na 4. pytanie i podaję receptę (7)

Odp. Nie, nie jestem za przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską, ale za dochodowym mechanizmem wizowym podejmowanym przez urzędników MSZ😊 Na poważnie, sami musimy decydować kogo chcemy za sąsiada

Zawsze podejrzewałem Jarosława Kaczyńskiego o duże poczucie humoru, w odróżnieniu od paru jego żołnierzy z szablami.

Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską? – tak brzmi w całości 4. pytanie referendalne. Proste nie, to za mało. Na tak długie pytanie należy odpowiedzieć pełnym zdaniem.  

Nie, nie jestem za przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską, ale za dochodowym mechanizmem wizowym podejmowanym przez urzędników MSZ😊

A teraz na poważnie. To już drugie rządowe zamieszanie wizowe na przestrzeni ostatnich tygodni. Pierwsze, zażegnane w ostatniej chwili, przez wejście Kaczyńskiego do rządu, już opisałem.

Nie chcę w tym tekście znęcać się nad załamanym nerwowo dymisjonowanym ministrze Wawrzyku, niech wraca do równowagi. Nie chcę też dołączać do bezpodstawnych ataków na Prawo i Sprawiedliwość, chociaż piątkowe dementi MSZ jest tak kuriozalne, że całe Ministerstwo powinno być zdymisjonowane. Sami przeczytajcie tekst prorządowego portalu wpolityce.pl 

https://wpolityce.pl/polityka/662748-msz-odpowiada-na-klamstwa-ws-wiz-ciekawe-fakty-nt-rosji

Nie jest prawdą, że MSZ sprowadził setki tysięcy migrantów z krajów muzułmańskich i Afryki oraz, że Polska jest liderem UE w wydawaniu pozwoleń na wjazd do strefy Schengen. Nieprawdziwe są też informacje, że konsulowie otrzymywali polecenia z centrali MSZ dotyczące wydawania wiz.

W obszernym komunikacie z licznymi danymi statystycznymi wskazano m.in., że łączna liczba wiz krajowych i Schengen za ostatnie 30 miesięcy wynosi 1 mln 951 tys. 176, z czego na Białoruś przypadło 586 tys. 171, Ukrainę – 990 tys. 116, zaś pozostałe kraje 374 tys. 889.

Zapytam nieśmiało MSZ i w/w redakcję: skąd pochodzi pozostałe 374 889 osób i dlaczego prawie 400 000, to nie są setki tysięcy? 

Doszukano się na dodatek w tym wszystkim łap Radka Sikorskiego, który cały mechanizm outsourcingu  uruchomił za rządów Platformy. To on zatem jest winny, a nie nasz najlepszy patriotyczny rząd, który musiał się do tego mechanizmu stosować przez 8 kolejnych lat. Czy to Was jeszcze śmieszy? 

Tymczasem recepta jest banalnie prosta. Należy zlikwidować możliwość decydowania o przyznawaniu wiz (z wyłączeniem turystów), pozwoleń na pracę, pobytów na czas stały i przyznawaniu obywatelstwa obcokrajowcom przez urzędników szczebla ministerialnego. Wykluczy to jakąkolwiek możliwość ich korupcji i późniejszych zachwiań emocjonalnych.

Co w zamian? 

Prosta zmiana w Konstytucji o tym, że obywatelem/rezydentem Polski nie można zostać nie zostając wcześniej obywatelem konkretnej gminy. A zezwolenie na pracę jest wydawane tylko na wniosek konkretnej firmy, za zgodą odpowiedniej terytorialnie gminy. Zgody muszą udzielić mieszkańcy w referendum. 

Ile kłótni i niepotrzebnych nerwów w polskim narodzie to wyeliminuje? Co najmniej 90% obecnego napięcia.  Zamiast emocjonować się tym, która partia polityczna zaleje nas bardziej i słuszniej lekarzami z Pakistanu i inżynierami z Bangladeszu, sami powinniśmy decydować czy chcemy ich (=konkretnych ludzi z imienia i nazwiska) na terenie naszej wsi lub miasteczka.

90% mniej nerwów w wyniku prostego zastąpienia obecnego urzędniczego państwa państwem obywatelskim, naszą V Rzeczpospolitą. Tak będzie w każdym przypadku, nie tylko migrantów. Będę Was przekonywał😊

Jan Azja Kowalski

fot. Hans from Pixabay

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Przed sezonem grypow
Małgorzata Wasserma