Cork stanie się stolicą żywności Irlandii?

Pojawiła się właśnie inicjatywa, która miałaby nadać hrabstwu Cork, a przede wszystkim miastu Cork specjalną pozycję, bo stolicy irlandzkiego jedzenia.

Z danych Fáilte Ireland wynika, że 60% producentów rzemieślniczej irlandzkiej żywności swoje siedziby ma w hrabstwie Cork, co miałoby uprawniać ten region do otrzymania nazwy stolicy irlandzkiego jedzenia, a jednocześnie stać się celem dla turystów z zagranicy. Sugestia padła po sukcesie, jaki odniósł festiwal „Cork on a Fork”, a już w roku ubiegłym cieszył się dużą popularnością.

Ówcześnie w festiwalu udział wzięło ponad 100 lokalnych firm produkujących i sprzedających irlandzkie wyroby spożywcze, a i tak samo dzieje się, teraz kiedy trwa „Cork on a Fork”.

Uznanie Cork za stolicę irlandzkiego jedzenia mogłoby w przyszłości znacznie pomóc w zwiększeniu ruchu turystycznego w tym rejonie, który nie jest celem podróży turystycznych do Irlandii, a tamtejszy przemysł turystyczny wart jest teraz tylko ok. 1 mld € rocznie. Zwiększenie ilości gości z zagranicy, mogłoby stać się też siłą napędową dla tej części kraju i przyczynić się do dywersyfikacji dochodów dla hrabstwa i hrabstw sąsiadujących.

Aktualnie w kraju toczy się walka o palmę pierwszeństwa w promocji irlandzkiego jedzenia, a jak powiedział szef Fáilte Ireland Ancient East Brian O’Flynn, Cork ma wiele do zaoferowania pod tym względem i miasto wysunęło się już na czoło stawki.

Brian O’Flynn mówi:

– Ponad 60% rzemieślników w kraju znajduje się obecnie w hrabstwie Cork, więc ma wyjątkową pozycję, by być stolicą żywności Irlandii – ponieważ tak już właściwie jest. Przypuszczam, że to działania i festiwale takie jak ten pomagają ożywić to miasto dla odwiedzających w naprawdę wciągający i wyjątkowy sposób. Celem jest zachęcenie odwiedzających miasto do dłuższego pobytu i zwiększenie przeciętnego dwudniowego pobytu jak obecnie, do trzech lub więcej dni. Mówimy zatem o 30% wzroście lokalnego wkładu gospodarczego, a ostatecznie utrzymania miejsc pracy w społecznościach lokalnych w całym kraju.

Podobnego zdania są wytwórcy irlandzkiej żywności rzemieślniczej, ale też restauratorzy i np. Claire Nash z „Nash 19 Restaurant” jest zdania, w mieście i hrabstwie Cork zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni, mają dostęp do najwyższej klasy kuchni, owoców morza, wyrobów mleczarskich, ale przede wszystkim rzemieślniczych.

Claire Nash stwierdziła:

Mieliśmy już super sezon turystyczny i zamierzamy to naprawić, organizując to wydarzenie (A Taste of Princes Street) i organizując ten festiwal przez wiele lat. Oczywiście Tourism Ireland i Fáilte Ireland, miejmy nadzieję, zaprezentują Cork jako miejsce docelowe irlandzkiego jedzenia.

Dużym wsparciem dla tamtejszych producentów, restauratorów i sprzedawców typowo irlandzkiego jedzenia jest Rada Miasta Cork, która zauważyła już, że festiwal „Cork on a Fork” mógłby stać się szansą dla całego regionu, pobudzić przemysł turystyczny i całą lokalną gospodarkę. Wiąże się to również z dodatkowymi miejscami pracy i znacznie bogatszą ofertą rozrywkową dla mieszkańców oraz turystów.

Dyrektor ds. rozwoju strategicznego i gospodarczego miasta Fearghal Reidy uważa, że cały czas prowadzone są prace nad rozwojem Cork, a miasto jest właśnie w okresie nominowania doradcy ds. gospodarki nocnej, więc podejmie aktywne próby zwiększenia atrakcyjności Cork i w tym zakresie.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Photo by Jamie O’Sullivan on Unsplash

Udostępnij i skomentuj w mediach społecznościowych po przeczytaniu tekstu:
ZNAJDŹ NAS:
Nowym ambasadorem w
Szarpią faceta bez