Dublin na prostej drodze do kulinarnej elity Europy
Jeszcze niedawno brzmiałoby to, jak żart opowiadany przy barze, a chodziło o Dublin jako jedną z kulinarnych stolic Europy. Dziś ten pomysł przestaje być fantazją, a zaczyna pachnieć czymś bardzo konkretnym, czyli świeżym chlebem sodowym, jaki wypieka się rękodzielniczo, dojrzałym irlandzkim serem i rybą, która jeszcze kilka godzin wcześniej pływała w Atlantyku. Oczywiście konkurencja nie śpi,
