Imperium w amoku, czyli Trump, Kanada i europejska bezradność
Polityka XXI wieku coraz rzadziej przypomina szachy, a coraz częściej grę w impulsy. Kto głośniej przedstawi swój punkt widzenia, kto szybciej walnie pięścią w stół, kto pierwszy się obrazi. W tym hałasie ginie natomiast to, co powinno być fundamentem, chłodna kalkulacja interesów. Kanada, o ironio, zachowała się w tej globalnej rozgrywce jak dorosły w pokoju
