Koniec irlandzkiego cudu? Model gospodarczy Zielonej Wyspy wymaga szybkiej korekty
Dotychczasowy fundament sukcesu gospodarczego Irlandii, oparty na bezprecedensowym napływie zagranicznych inwestycji bezpośrednich, wyraźnie wyczerpuje swoją dotychczasową formułę. Choć w statystykach państwo wciąż figuruje jako jedna z najbardziej wydajnych gospodarek na świecie, w rzeczywistości dynamikę tę generuje wąska grupa globalnych gigantów. Z opublikowanego raportu prof. Alana Ahearne’a z Uniwersytetu w Galway, a przygotowanego przy wsparciu twórców koncernu Stripe, Johna i Patricka Collisonów, wyłania się jednoznaczny wniosek, że bez głębokiej przebudowy ekosystemu wspierania rodzimego kapitału, Irlandia naraża się na poważną stagnację i utratę wypracowanego poziomu życia.
Skala asymetrii między zagraniczną strukturą produkcyjną a rodzimymi podmiotami gospodarczymi staje się kluczową słabością systemu ekonomicznego wyspy. Podmioty z udziałem obcego kapitału osiągają poziom produktywności niemal sześciokrotnie wyższy niż lokalne przedsiębiorstwa, odpowiadając jednocześnie za trzy czwarte krajowego eksportu towarów. Choć to właśnie amerykańskie inwestycje z ostatnich dekad wywołały skokowy wzrost realnego dochodu na osobę – z 17 500 euro w 1970 roku do ponad 53 000 euro w roku 2023 – to nadmierny dyktat międzynarodowych korporacji czyni całą strukturę podatną na zewnętrzne wstrząsy geopolityczne.
W obliczu przewartościowania globalnych łańcuchów dostaw i modyfikacji polityk fiskalnych na świecie, bierna zależność od decyzji zarządów z Doliny Krzemowej staje się dla Irlandii czynnikiem wysokiego ryzyka.
Przeniesienie ciężaru wzrostu na wewnętrzny sektora małych i średnich przedsiębiorstw wymaga jednak przełamania strukturalnej bariery technologicznej i kompetencyjnej. Rodzime firmy, mimo iż w teorii powinny stawać się motorami innowacji, wykazują obecnie ograniczoną zdolność do samodzielnego konkurowania na rynku międzynarodowym.
Jak podkreśla prof. Ahearne, w realiach globalnej „wojny o talenty” niezbędna jest natychmiastowa reorientacja polityki podatkowej oraz imigracyjnej. Państwo musi stworzyć środowisko zdolne nie tylko do przyciągania wybitnych specjalistów z zagranicy, ale przede wszystkim do zatrzymywania rodzimych menedżerów o wizji strategicznej, którzy mogliby pełnić rolę mentorów dla lokalnych przedsiębiorców.
Wnioski płynące z analizy Ahearne’a i braci Collisonów nie pozostawiają wątpliwości: dotychczasowe paliwo wzrostu powoli się wyczerpuje. Aby utrzymać wysoką stopę życiową i ochronić gospodarkę przed konsekwencjami zawirowań geopolitycznych, Dublin musi wypracować dojrzalszą politykę gospodarczą – taką, w której dynamiczny rozwój tutejszych startupów i dojrzałych firm krajowych stanie się równorzędnym filarem państwowego systemu finansowego.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Bree Anne on Unsplash
