Amerykańska żywność trafi do irlandzkich sklepów. Nowa umowa handlowa otwiera rynek – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Amerykańska żywność trafi do irlandzkich sklepów. Nowa umowa handlowa otwiera rynek

Od środy w Irlandii zaczną obowiązywać kolejne postanowienia zawartej w 2025 roku umowy handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. Jednym z najbardziej odczuwalnych skutków dla konsumentów może być pojawienie się w supermarketach większej ilości amerykańskich produktów spożywczych, które – dzięki zniesieniu lub obniżeniu ceł – mają być tańsze niż dotychczas.

Nowe przepisy otwierają unijny rynek na szerszy import wybranych artykułów spożywczych z USA, choć jednocześnie utrzymano zakaz sprzedaży produktów, które od lat budzą największe kontrowersje. Zmiany obejmują między innymi ketchup, sery, wieprzowinę, homary oraz wiele innych produktów spożywczych i przemysłowych. Obniżenie stawek celnych oraz zwiększenie kontyngentów importowych ma ułatwić amerykańskim producentom dostęp do rynku Unii Europejskiej, a w konsekwencji zwiększy konkurencję cenową również w irlandzkich sklepach. Nie wiadomo jednak, czy niższe koszty importu przełożą się na wyraźny spadek cen detalicznych. Ostateczna decyzja będzie należała do importerów oraz sieci handlowych, które zdecydują, w jakim stopniu przeniosą korzyści wynikające z nowych zasad na konsumentów.

Komisja Europejska utrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie produktów, które od lat wywołują największe spory w relacjach handlowych z USA.

Na unijny rynek nadal nie będą mogły trafiać:

  • kurczaki poddawane dezynfekcji chlorem,
  • wołowina pochodząca od zwierząt hodowanych z wykorzystaniem hormonów wzrostu,
  • amerykańskie parówki oraz część innych przetworzonych wyrobów mięsnych.

Stany Zjednoczone od wielu lat zabiegały o dopuszczenie tych produktów do sprzedaży w Europie, jednak podczas negocjacji Komisja Europejska nie zgodziła się na zmianę obowiązujących standardów bezpieczeństwa żywności.

Porozumienie handlowe zostało wynegocjowane w lipcu ubiegłego roku podczas spotkania w szkockim Turnberry. W trakcie prac legislacyjnych Parlament Europejski wymusił jednak wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń. Umowa będzie obowiązywać do 2029 roku, a Unia Europejska zachowała możliwość jej zawieszenia, jeśli Stany Zjednoczone nie będą przestrzegały przyjętych zobowiązań. Zgodnie z uzgodnieniami maksymalna stawka celna na eksport z UE do USA została ustalona na poziomie 15 procent, natomiast Unia Europejska obniżyła cła na większość amerykańskich produktów do zera.

Choć nowe przepisy dotyczą przede wszystkim handlu, wiele kwestii nadal pozostaje nierozstrzygniętych. Waszyngton nadal rozważa możliwość objęcia dodatkowymi cłami produktów farmaceutycznych, samochodów, samolotów, stali i innych towarów eksportowanych z Europy. Jednocześnie trwają spory dotyczące regulacji rynku cyfrowego i Stany Zjednoczone od miesięcy naciskają na złagodzenie unijnych przepisów wynikających z Aktu o Rynkach Cyfrowych (DMA) oraz Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA). Komisja Europejska nie tylko nie wycofała się z tych regulacji, ale w ostatnich dniach zaostrzyła nadzór nad amerykańskimi dostawcami usług chmurowych, takimi jak Amazon i Microsoft, nadając im status tzw. strażników rynku.

Od środy Irlandia obejmuje sześciomiesięczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej i zapowiada intensywne działania na rzecz poprawy stosunków transatlantyckich. Dublin liczy, że dzięki swoim wieloletnim kontaktom politycznym w Waszyngtonie będzie mógł odegrać rolę mediatora w rozmowach dotyczących handlu, technologii oraz nierozwiązanych kwestii celnych. Przedstawiciele irlandzkiej dyplomacji podkreślają jednak, że wiele tematów nadal pozostaje otwartych, a relacje między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi będą wymagały stałego dialogu oraz dalszych negocjacji.

***

Pojawienie się większej liczby amerykańskich produktów na półkach irlandzkich sklepów może oznaczać większy wybór i potencjalnie niższe ceny dla konsumentów. Nie musi to jednak być jednoznacznie dobra wiadomość. Obowiązujące w UE przepisy powinny gwarantować bezpieczeństwo i odpowiednią jakość żywności dopuszczonej do sprzedaży, jednak od lat przedmiotem dyskusji pozostaje skład amerykańskiej żywności. Dotyczy to zwłaszcza zawartości soli, cukru, tłuszczu oraz substancji konserwujących, których w wielu produktach spożywczych z USA jest więcej niż w ich europejskich odpowiednikach. Dlatego, niezależnie od atrakcyjniejszej ceny, warto uważnie czytać etykiety i świadomie wybierać produkty trafiające do codziennej diety.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Emma Miller on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Gwałtowny wzrost pr
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.