Czy Grenlandia będzie Waterloo dla Irlandii? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Czy Grenlandia będzie Waterloo dla Irlandii?

Groźba użycia ceł jako narzędzia politycznego wróciła do międzynarodowej gry w sposób, który jeszcze niedawno wydawał się nie do pomyślenia w Europie, a nawet sama przewodnicząca tego umierającego tworu, czyli Unii Europejskiej Ursula von der Leyen mówiła, że Unia ma umowę ze Stanami Zjednoczonymi, cła pozostaną na wynegocjowanym poziomie 15%. Jednak nie przewidziała, co też nie jest niczym nadzwyczajny, że prezydent Donald Trump opłaty celne może wykorzystać w całkiem inny sposób, więc jako narzędzie przymusu do zgody na przejęcie Grenlandii.

W tej sprawie szerzej wypowiedział się irlandzki premier Micheál Martin, który nie kryje zaniepokojenia eskalacją napięć wokół Grenlandii i ostrą retoryką prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, a ten zapowiedział sankcje handlowe wobec państw europejskich sprzeciwiających się aneksji tego terytorium. Taoiseach nazwał te zapowiedzi wprost: „nadzwyczajne” i „niedopuszczalne”. W rozmowie w programie This Week na antenie RTÉ Martin podkreślił, że Europa zawarła umowę handlową z USA w dobrej wierze, opierając relacje transatlantyckie na przewidywalności i wzajemnym szacunku. Jego zdaniem grożenie cłami w odpowiedzi na polityczne stanowisko państw europejskich stanowi niebezpieczny precedens. Jednocześnie zaznaczył, że jeśli Waszyngton zdecyduje się na ich wprowadzenie, Unia Europejska nie pozostanie bierna, a skutki odczują obie strony Atlantyku.

Prezydent Trump w ostatnich dniach znacząco zaostrzył ton, zapowiadając 10-procentowe cła na towary z szeregu państw europejskich już od 1 lutego, a następnie ich podniesienie do poziomu 25 proc. od 1 czerwca. Na liście znalazły się m.in. Dania, Niemcy, Francja, Szwecja, Holandia i Wielka Brytania. Wszystko to w kontekście deklarowanego zamiaru „zakupu” Grenlandii – terytorium autonomicznego należącego do Królestwa Danii.

Martin nie pozostawił w tej sprawie pola do interpretacji i wg niego aneksja Grenlandii „nie wchodzi w grę”. Jednocześnie opowiedział się przeciwko pochopnemu uruchamianiu unijnego mechanizmu antyprzymusowego czy zrywaniu istniejących umów handlowych. Jego strategia to dialog i zaangażowanie – także osobiste. Taoiseach potwierdził, że w marcu uda się do Białego Domu, wierząc, że rozmowa wciąż może powstrzymać spiralę odwetu.

Równie jednoznaczne stanowisko zaprezentowała minister spraw zagranicznych Helen McEntee, określając zapowiedzi Trumpa jako „całkowicie niedopuszczalne i głęboko godne ubolewania”. Podkreśliła, że przyszłość Grenlandii powinna być rozstrzygana wyłącznie przez Danię i grenlandzki naród, a zgodnie z prawem międzynarodowym i zasadami demokracji. Poszanowanie suwerenności oraz integralności terytorialnej państw, jak zaznaczyła, nie podlega negocjacjom i jest fundamentem globalnego bezpieczeństwa.

Wicepremier i minister finansów Simon Harris zwrócił uwagę na gospodarczy wymiar kryzysu. Jego zdaniem groźby karania całych gospodarek i przedsiębiorstw w związku z politycznym sporem są „bardzo niepokojące i bardzo niepożądane”. Harris zapowiedział, że Europa będzie działać wspólnie i skoordynowanie, a najbliższe rozmowy ministrów finansów w Brukseli będą kluczowe dla wypracowania odpowiedzi.

Były ambasador Irlandii w USA Daniel Mulhall określił sytuację jako „przełomowy moment” w relacjach transatlantyckich. W jego ocenie mamy do czynienia z jawną próbą wykorzystania polityki handlowej do ukarania państw wspierających Danię. Jego zdaniem Unia Europejska nie może pozwolić sobie na bezczynność, bo wysłałoby to sygnał, że wspólnota ulega presji w każdych okolicznościach.

*

Europa stanęła więc przed trudnym wyborem, czyli jak bronić zasad prawa międzynarodowego, nie doprowadzając jednocześnie do pełnoskalowej wojny handlowej. Dla Irlandii ta równowaga jest szczególnie delikatna, bo każde zachwianie relacji z USA ma konsekwencje wykraczające daleko poza bieżący spór o Grenlandię. Choć zapowiadane przez prezydenta Trumpa cła nie muszą dotyczyć Irlandii bezpośrednio, ich wprowadzenie może bardzo mocno uderzyć w irlandzką gospodarkę, jeżeli UE skorzysta z mechanizmu zawieszenia, chociażby kontaktów handlowych, dla wyspy będzie to oznaczać, zapaść ekonomiczną, a może też oznaczać poważne kłopoty dużej części pracowników. Kolejne podniesienie ceł na kierunku amerykańskim grozi poważnym zaburzeniem handlu między Europą a Stanami Zjednoczonymi, a Irlandii, której najważniejszym partnerem handlowym, poza Unią Europejską, pozostają Stany, oznaczałoby to realne ryzyko dramatycznie wysokie spowolnienie eksportu, niepewność dla inwestorów i presję na kluczowe sektory gospodarki. W tym sensie Grenlandia staje się nie tylko sporem terytorialnym, lecz także potencjalnym katalizatorem kryzysu gospodarczego o znacznie szerszym zasięgu.

Tak się zastanawiałem kilkanaście dni temu, dlaczego amerykańskie firmy z Irlandii zaczęły w trybie nagłym rozwiązywać umowy z niektórymi firmami z wyspy, a współpracujące z nimi. Teraz kiedy mamy jasność, decyzje wydają się konsekwencją słów prezydenta Trumpa, a koncerny prawdopodobnie o kolejnych krokach informowane były wcześniej.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. Dzięki uprzejmości RTE News

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Sztuczna inteligencj
Od chipów do strzyk
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.