Wyścig z czasem o niebo. Wyrok TSUE może wywrócić rynek lotniczy w całej Europie
Irlandzki rząd stoi przed ostrzeżeniem o wyjątkowej wadze i jeśli do końca kwietnia nie uchwali przepisów znoszących limit pasażerów na lotnisku w Dublinie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, może wydać orzeczenie, które nie tylko zmieni funkcjonowanie irlandzkiego lotnictwa, lecz także stworzy precedens dla całej Unii Europejskiej.
Stawka jest ogromna, bo obowiązujący limit ogranicza roczną przepustowość portu w Dublinie do 32 milionów pasażerów. Tymczasem ruch lotniczy rośnie, a linie lotnicze i operatorzy ostrzegają, że utrzymywanie ograniczeń oraz niepewność prawna paraliżują planowanie połączeń i inwestycji. Wpływowa amerykańska organizacja branżowa Airlines for America (A4A), reprezentująca największych przewoźników w Stanach Zjednoczonych alarmuje, że jeśli irlandzki rząd, a następnie parlament nie zdążą przyjąć nowych przepisów na czas, TSUE może wydać wiążący wyrok, który „zniszczy podstawy przydziału slotów lotniczych” i pozwoli lokalnym organom planistycznym w całej UE ograniczać przepustowość lotnisk według własnych kryteriów.
Sprawa ma swoje źródło w działaniach Irlandzkiego Urzędu Lotnictwa (IAA), który próbował ograniczyć liczbę slotów startów i lądowań, aby zapewnić przestrzeganie limitu pasażerów. Decyzje te zostały zakwestionowane przez linie lotnicze, w tym Aer Lingus i Ryanair, a irlandzki Wysoki Trybunał skierował w 2024 roku kluczowe pytania prawne do TSUE. Sytuacja nabrała nowej dynamiki po opinii rzecznika generalnego Trybunału, który uznał, że IAA ma prawo ograniczać liczbę slotów w celu egzekwowania limitu pasażerów. Jeśli TSUE podzieli tę interpretację w ostatecznym wyroku, decyzja stanie się wiążąca dla wszystkich państw członkowskich UE.
Według A4A oznaczałoby to fundamentalną zmianę zasad funkcjonowania lotnictwa cywilnego. Lokalni urzędnicy planistyczni mogliby ograniczać przepustowość portów lotniczych ze względu na lokalne plany zagospodarowania przestrzennego, naciski społeczne czy decyzje polityczne, nawet jeśli pozostawałoby to w sprzeczności z dotychczasowymi zasadami przydziału slotów i międzynarodowymi umowami lotniczymi. Organizacja ostrzegła jednocześnie Departament Transportu USA, że taki precedens doprowadziłby do powstania „mozaiki lokalnych przepisów”, podważając stabilność globalnego systemu lotniczego. Wskazano również, że niepewność wokół limitu w Dublinie już teraz ma „paraliżujący wpływ” na amerykańskich przewoźników planujących rozwój połączeń transatlantyckich, które wymagają wieloletniego przygotowania i gwarancji regulacyjnej stabilności.
Spór ma także wymiar dyplomatyczny, ponieważ władze USA ostrzegły wcześniej, że utrzymanie limitu może naruszać umowę o otwartym niebie między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Rozważano nawet możliwość nałożenia ograniczeń na irlandzkich przewoźników obsługujących połączenia do USA, co szczególnie dotknęłoby Aer Lingus.
Irlandzki rząd zatwierdził już projekt ustawy znoszącej limit pasażerów, jednak proces legislacyjny dopiero się rozpoczął i może potrwać miesiące. Minister transportu Darragh O’Brien wyraził nadzieję, że przepisy uda się wprowadzić do lata, lecz według obserwatorów może to nastąpić zbyt późno, by powstrzymać orzeczenie TSUE.
Kluczową rolę odgrywa tu czas i jeśli nowe prawo zostanie uchwalone do końca kwietnia, irlandzki Sąd Najwyższy będzie mógł wycofać pytania skierowane do Trybunału w Luksemburgu, co potencjalnie zapobiegnie wydaniu precedensowego wyroku. Jeśli jednak TSUE zdąży orzec wcześniej, jego decyzja stanie się obowiązującym standardem w całej Unii. W praktyce oznacza to, że sprawa limitu pasażerów w Dublinie przestała być lokalnym sporem o przepustowość jednego lotniska, a stała się testem równowagi między krajową polityką planistyczną a europejskim i globalnym systemem transportu lotniczego. Od tempa działań legislacyjnych w Dublinie zależy dziś nie tylko przyszłość irlandzkiego hubu lotniczego, lecz także reguły, według których mogą funkcjonować porty lotnicze w całej Europie.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Pim de Boer on Unsplash
